Dach firmy znajdującej się na terenie przemysłowym w Tilburgu zawalił się w czwartek wieczorem, najprawdopodobniej pod ciężarem zalegającego śniegu. Już w środę zawaliło się około 1 000 metrów kwadratowych dachu, co spowodowało pęknięcie jednej ze ścian. Do czwartkowego wieczoru runęła reszta dachu budynku o powierzchni 30 000 metrów kwadratowych - podał Omroep Brabant.
Firma znajduje się przy Gesworenhoekseweg na terenie przemysłowym Vossenberg. Po konsultacji z regionalnymi służbami bezpieczeństwa gmina Tilburg zdecydowała się nie wysyłać służb ratunkowych na miejsce.
„Ponieważ już w środę istniało ryzyko zawalenia się dachu, podjęliśmy wtedy odpowiednie działania. Gaz i prąd zostały odłączone, a budynek ewakuowany” - powiedział rzecznik gminy. Budynek był pusty w momencie zawalenia. Właściciel został poinformowany i omówi dalsze kroki z ubezpieczycielem.
Pierwsze oznaki problemów pojawiły się około godziny 16:00 w środę. Pracownicy usłyszeli nagły podmuch wiatru wewnątrz budynku, a po sprawdzeniu zauważyli odkształcanie się ścian.
Straż pożarna ustaliła, że pękła belka nośna, prawdopodobnie z powodu ciężaru śniegu. Spowodowało to częściowe zawalenie się dachu i powstanie dużego pęknięcia w ścianie. Cały budynek stał się niestabilny.
Na początku tygodnia zawalił się również dach hali sportowej w Utrechcie - także tam przyczyną było około 20 centymetrów śniegu. IKEA zamknęła w tym tygodniu kilka sklepów z powodu zalegającego śniegu na płaskich dachach budynków.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz