Rozmowy koalicyjne zostały wznowione w poniedziałek po przerwie świątecznej, gdy D66, VVD i CDA ponownie rozpoczęły negocjacje nad utworzeniem nowego rządu Holandii. Strony muszą zmierzyć się z dwoma nierozwiązanymi kwestiami: jak zapewnić wystarczające poparcie polityczne, dysponując zaledwie 66 mandatami w Tweede Kamer, oraz jak zamknąć narastające luki budżetowe, które mogą wymusić cięcia wydatków, podwyżki podatków lub zwiększenie zadłużenia.
„To będzie kluczowy tydzień” - powiedziała informatorka Rianne Letschert w swoim pierwszym dniu pracy po Nowym Roku.
Źródła poinformowały RTL Nieuws, że trzy partie wykorzystują pierwsze dni po powrocie do ustalenia kształtu przyszłego gabinetu, w tym rozważają, czy zaprosić dodatkowego partnera koalicyjnego, czy też oprzeć się na umowach o poparciu z partiami opozycyjnymi.
Trójce brakuje co najmniej 10 mandatów do większości, co sprawia, że ustawodawstwo i budżety są podatne na blokady bez zewnętrznego wsparcia. Rząd mniejszościowy pozostaje jedną z opcji, choć znalezienie czwartego partnera komplikuje się z powodu politycznych wet: D66 woli nie współpracować z JA21. Jednocześnie VVD chętnie widziałaby w koalicji tę prawicową partię kierowaną przez Joosta Eerdmansa. Z kolei D66 popiera GroenLinks-PvdA pod przywództwem Jessego Klavera, partię dysponującą 20 mandatami. Taka kombinacja dałaby większość 86 mandatów w Tweede Kamer, albo 75 mandatów, jeśli dołączy JA21. Eerdmans powiedział, że wciąż czeka na sygnały ze stołu negocjacyjnego. „Jestem ciekaw” - stwierdził.
Przed Bożym Narodzeniem Letschert poleciła partiom zbadanie różnych modeli współpracy, aby w styczniu dokonać „ostatecznego wyboru”.
„Jest kilka możliwości i je analizujemy” - powiedziała.
„Musimy podjąć decyzję w tym tygodniu. A od strony finansowej istnieją różne scenariusze i opcje”.
Lider D66 Rob Jetten podkreślił to pod koniec ubiegłego miesiąca, mówiąc, że partie „będą musiały zacząć rozmowy z innymi ugrupowaniami w styczniu”. W czasie przerwy w rozmowach formacyjnych partie nadal dyskutowały o podziale środków publicznych, choć Letschert przyznała, że nie zna jeszcze wyników tych rozmów. „Dowiem się tego w tym tygodniu” - powiedziała.
Formalne rozmowy zostały wznowione w poniedziałek po południu na niższym szczeblu - najpierw spotkali się deputowani partyjni. Później w tym tygodniu do dyskusji mają dołączyć liderzy partii, po czym negocjacje ponownie przeniosą się do ośrodka De Zwaluwenberg w Hilversum, gdzie odbywały się wcześniejsze rundy. Ten harmonogram może jeszcze ulec zmianie z powodu debaty w Tweede Kamer na temat Wenezueli oraz tego, czy wymagany będzie udział liderów partii czy rzeczników ds. zagranicznych.
Jak podają źródła RTL, pieniądze stały się równoległym tematem rozmów. Negocjatorzy rozważają koszty planów poszczególnych partii oraz sposoby ich finansowania, przy czym na stole leżą wrażliwe opcje: dalsze zwiększanie długu publicznego, cięcia wydatków lub podwyżki podatków. Wynik rozmów finansowych będzie miał duży wpływ na decyzje koalicyjne, ponieważ mogą być konieczne cięcia wydatków rzędu dziesiątek miliardów euro, a partie będą musiały uzgodnić dalszą ścieżkę działania. Źródła VVD ostrzegły, że bez wyraźniejszego poparcia dla budżetów sytuacja może przypominać chaos wokół budżetu edukacyjnego na 2024 rok, kiedy gabinet Schoofa musiał gorączkowo szukać wsparcia w opozycji.
Równocześnie poszerzono poszukiwania politycznego poparcia. W okresie świątecznym za kulisami trwały kontakty z potencjalnymi partnerami koalicyjnymi lub partiami gotowymi do umów typu confidence-and-supply. Jednym z takich kontaktów była partia 50Plus, której lider Jan Struijs powiedział, że otrzymał od negocjujących stron noworoczne życzenia wraz z pytaniem, czy byłby dostępny na rozmowę w poniedziałek.
„Trochę włączyli mnie w ten proces” - powiedział Struijs dziennikowi AD.
„Możemy być mali, ale mamy pakiet postulatów. Siła nabywcza osób starszych musi się poprawić; budowa mieszkań dla seniorów jest ważna i opieka nad osobami starszymi jest ważna. W pewnych kwestiach na pewno można dojść do porozumienia. W tym sensie to także trochę targowanie się”.
Nawet niewielka partia opozycyjna, taka jak 50Plus, może okazać się kluczowa. Jak przypomniał AD, Struijs mógłby teoretycznie złożyć swój podpis pod ramami finansowymi trójki w zamian za konkretne ustępstwa programowe istotne dla jego partii.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz