Holenderska służba celna odnotowała w 2025 roku gwałtowny spadek ilości przechwyconej kokainy. Zatrzymano 24 500 kilogramów, w porównaniu do 38 000 kilogramów w 2024 roku i 60 000 kilogramów w 2023 roku.
„Wygląda na to, że wprowadzone przez nas bariery działają” - powiedziała Nanette van Schelven, dyrektor generalna służby celnej, w czwartek na lotnisku Schiphol podczas prezentacji rocznego raportu instytucji. Zastrzegła jednak, że sam przemyt wcale się nie zmniejszył. „Jest wręcz przeciwnie”.
Największe ilości kokainy przechwycono w portach morskich. W Rotterdamie zatrzymano 11 500 kilogramów, wobec 25 000 kilogramów rok wcześniej.
W Vlissingen zabezpieczono ponad 7 000 kilogramów, w porównaniu do prawie 9 600 kilogramów w 2024 roku, choć liczba przechwyceń (12) pozostała bez zmian.
„W tym roku w Vlissingen zostaną skierowani dodatkowi funkcjonariusze celni i psy tropiące” - zapowiedziała Van Schelven. Rotterdam również zwiększył liczbę kontroli w ubiegłym roku.
Kokaina trafia do Holandii coraz bardziej zróżnicowanymi i pomysłowymi metodami. W jednym z przypadków w Rotterdamie 633 kilogramy ukryto w plastikowych awokado.
„Kokaina jest także nasączana różnymi przedmiotami, przemycana prywatnymi samolotami lub zrzucana do morza” - powiedziała Van Schelven. Inne kraje europejskie informowały o próbach przemytu z użyciem łodzi podwodnych. Władze zauważyły także mniejsze rozmiary transportów, co prawdopodobnie ma na celu rozproszenie ryzyka.
Nowym celem stał się Amsterdam. W ubiegłym roku przechwycono tam dwa transporty o łącznej wadze ponad 4 700 kilogramów, ukryte w drewnie i pochodzące z Afryki Zachodniej. Celnicy zainstalowali stały skaner w porcie i rozważają utworzenie dedykowanego magazynu kontrolnego.
Transport lotniczy również odnotował spadek przejęć kokainy. Na przejściach dla pasażerów zabezpieczono 234 kilogramy (spadek o ok. 65%), a w ładunkach lotniczych 590 kilogramów wobec 1 700 kilogramów w 2024 roku.
Tymczasem w 2025 roku gwałtownie wzrosły przejęcia marihuany - do 65 000 kilogramów, czyli czterokrotnie więcej niż rok wcześniej. Większość przechwycono w portach morskich, ale coraz większą rolę odgrywa transport lotniczy.
Najwięcej marihuany pochodziło z Kanady, następnie ze Stanów Zjednoczonych i Tajlandii.
„To, co można tam produkować legalnie, można skutecznie sprzedawać na rynku europejskim” - powiedziała Van Schelven. Przemytnicy kokainy coraz częściej zajmują się także marihuaną.
Służba celna zaznaczyła, że Holandia pozostaje „bramą do Europy”, a większość marihuany przeznaczona jest na eksport. Liczba międzynarodowych przejęć rośnie m.in. w Belgii, Francji, Niemczech i Hiszpanii.
Władze zaostrzają środki w 2026 roku, aby wyprzedzić przemytników. Okres powiadomienia o kontroli kontenerów zostanie skrócony z 72 do 24 godzin, a urzędnicy rozważają natychmiastowe skanowanie kontenerów po rozładunku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz