Rząd Jetten I rezygnuje z planów i budżetu mających lepiej przygotować Holandię na kolejną pandemię. Chris van Dam, przewodniczący Dutch Safety Board (OVV), jest tym „bardzo, bardzo zaniepokojony”.
„To taka sama logika, jak likwidowanie straży pożarnej tylko dlatego, że akurat nie ma pożaru” - powiedział w rozmowie z de Volkskrant.
Według Van Dama OVV stara się nie angażować w dyskusje polityczne, ale tym razem czuje się zobowiązany zabrać głos, ponieważ bezpieczeństwo nie powinno zależeć od politycznych preferencji. „To, co się teraz dzieje, nie służy bezpieczeństwu w Holandii. To jedyny interes, jaki reprezentuję”.
Po pandemii koronawirusa OVV opublikowała trzy obszerne raporty na temat błędów popełnionych w czasie kryzysu oraz sposobów ich uniknięcia w przyszłości. Rząd Rutte IV Cabinet przyjął wszystkie rekomendacje OVV i przeznaczył 300 mln euro na przygotowania pandemiczne.
Rok później gabinet Schoof I Cabinet zrezygnował z niemal wszystkich tych planów. Obecnie rząd Jetten I Cabinet zlikwidował także pozostałe elementy, w tym finansowanie działu Krajowej Funkcji Skalowania ds. Zwalczania Chorób Zakaźnych (LFI) w instytucie zdrowia publicznego RIVM.
„Wkrótce zostanie nam mniej niż mieliśmy przed koronawirusem” - powiedział Van Dam.
„Nie ma już nawet pieniędzy na badania ścieków. A to konieczne, by uzyskać obraz rozwoju chorób zakaźnych”.
Van Dam nie kryje oburzenia. „To, że mamy tak krótką pamięć wobec kryzysu, który trwał tak długo i którego skutki wciąż odczuwa tak wiele osób” - powiedział w rozmowie z de Volkskrant.
„Co więcej, ryzyko nowych chorób zakaźnych raczej rośnie, niż maleje”.
Jak dodał, częścią planów przygotowawczych było także wzmocnienie odporności całego systemu opieki zdrowotnej.
„Wyobraźmy sobie, że pewnego dnia wszystkie szpitale w Holandii zostają sparaliżowane przez awarię systemów IT. Dziś to wcale nie jest nie do pomyślenia. Wtedy potrzebujemy narzędzi przygotowawczych, które pomogą nam przetrwać zimę. Likwidowanie tego jest czymś niewiarygodnie złym”.
Rządowe plany skupienia się na ogólnej odporności i prewencji nie będą wystarczające - uważa Van Dam.
„Ogólna profilaktyka jest ważna, ale co z niej wynika, jeśli ptasia grypa przeskoczy na ludzi w Azji, a osoba zakażona wyląduje na lotnisku Schiphol? Na co wtedy zdadzą się zajęcia jogi dla społeczeństwa?” - powiedział.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz