Amerykańskie i izraelskie ataki na Iran oraz irański odwet doprowadzą do wzrostu cen gazu - prognozuje Gasunie. Strait of Hormuz, kluczowy szlak tranzytowy dla dostaw i transportu ropy oraz gazu, został zamknięty dla żeglugi w wyniku ataków. W poniedziałek ceny gazu w Europie wzrosły o 25 procent.
Około jedna piąta światowych dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG), głównie z Kataru, przepływa przez Cieśninę Ormuz.
„Ogólnie można powiedzieć, że to zamknięcie wywoła nerwowość na rynku gazu i prawdopodobnie doprowadzi do wyższych cen” - powiedział rzecznik Gasunie.
Na głównej giełdzie gazu w Amsterdamie cena surowca wzrosła o 20 procent krótko po rozpoczęciu handlu, osiągając poziom 38,44 euro za megawatogodzinę. Na otwarciu notowań cena skoczyła o jedną czwartą. Był to największy wzrost od sierpnia 2023 roku. W lutym ubiegłego roku cena przekraczała 50 euro, jednak dzięki dużym ilościom LNG importowanym przez Europę od tamtej pory spadła.
Zdaniem rzecznika Gasunie obecny skok cen następuje w „wyjątkowo niefortunnym momencie”. Holenderskie magazyny gazu znacznie się opróżniły tej zimy i są obecnie zapełnione w mniej niż 11 procentach. Gasunie nie przewiduje krótkoterminowych problemów z dostawami, jednak właśnie teraz powinien trwać okres ponownego napełniania magazynów.
Florence Schmit, ekspertka ds. energii w Rabobank, podkreśliła, że Katar odgrywa kluczową rolę w dostawach LNG do Azji i Europy. Jeśli kraj „nie będzie mógł eksportować ładunków z powodu uszkodzeń infrastruktury lub ograniczeń w żegludze, wpływ na światowe ceny gazu byłby dramatyczny”.
Eksperci z amerykańskiego banku Goldman Sachs ostrzegli, że europejskie ceny gazu mogłyby wzrosnąć ponad dwukrotnie, jeśli transport przez Cieśninę Ormuz zostałby wstrzymany na miesiąc.
Holenderscy konsumenci nie odczują jednak natychmiast wyższych cen gazu na rachunkach za energię. Nastąpi to dopiero wtedy, gdy dostawcy energii zaktualizują swoje taryfy.
Według Gasunie Holandia jest jedynie w niewielkim stopniu zależna od gazu z Kataru. W ubiegłym roku ponad połowa gazu importowanego przez kraj trafiała rurociągami, głównie z Norwegii oraz z mniejszych krajowych złóż. Pozostałe około 45 procent stanowił LNG, z czego tylko niewielka część pochodziła z Kataru.
W poniedziałek gwałtownie wzrosły także ceny ropy - był to największy dzienny wzrost od czterech lat. Ropa Brent, będąca punktem odniesienia dla ropy z Bliskiego Wschodu i Morza Północnego, podrożała o 13 procent we wczesnym handlu azjatyckim do ponad 82 dolarów za baryłkę. W piątek cena zamknięcia wynosiła 72,87 dolara.
Nie wiadomo, jak długo utrzymają się podwyżki cen. Część analityków ostrzega przed dalszymi wzrostami, inni spodziewają się, że konflikt może osłabnąć w ciągu tygodnia lub dwóch, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na deeskalację.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz