Mimo że sklepy w Holandii nie mogą sprzedawać e-papierosów ani papierosów osobom nieletnim, 38 procent niepełnoletnich palaczy nadal kupuje te produkty w holenderskich sklepach tytoniowych, sklepach typu convenience lub na stacjach benzynowych - informuje „Parool”, powołując się na badanie przeprowadzone przez holenderskich lekarzy wśród młodych użytkowników e-papierosów.
Grupa lekarzy #DoctorsSlaanAlarm przeprowadziła ankietę wśród prawie 2000 uczniów szkół, których średni wiek wynosił 14,8 roku. Ponad jedna czwarta z nich używała nikotyny w ciągu ostatniego roku. Z tej grupy 48 procent kupuje e-papierosy nielegalnie przez internet. Niewiele mniejsza grupa, bo 38 procent, po prostu kupuje je w sklepach stacjonarnych.
Badacze poprosili uczniów o wskazanie dokładnie, gdzie kupują e-papierosy i papierosy. 27 procent odpowiedziało, że w sklepach tytoniowych, 19 procent w sklepach convenience, 9 procent na stacjach benzynowych, a 5 procent w kioskach z prasą. Wśród dzieci kupujących produkty nikotynowe nielegalnie online 41 procent robi to u sprzedawców na Snapchacie.
We współpracy z programem badawczym Pointer lekarze sprawdzili również, ile sklepów tytoniowych znajduje się w pobliżu 1912 szkół średnich w Holandii. Okazało się, że przy 299 szkołach punkt sprzedaży tytoniu znajduje się w odległości do 250 metrów. Około 20 procent szkół ma taki punkt w zasięgu pięciominutowego spaceru.
W Rotterdamie nastolatki mają średnio ponad osiem sklepów tytoniowych w zasięgu dojazdu rowerem od swojej szkoły. W Amsterdamie i Hadze jest ich około sześciu.
Największe zagęszczenie występuje głównie w centrach miast. W okolicach prywatnej szkoły De Nieuwe School w Amsterdamie w promieniu pięciominutowej jazdy rowerem znajduje się aż 44 sklepy sprzedające tytoń i produkty nikotynowe. Przy Grafisch Lyceum w Rotterdamie jest ich 22.
„To bardzo niepokojące” - powiedział „Parool” Luc van Lonkhuijzen, ginekolog-onkolog z Amsterdam UMC i jeden z lekarzy należących do #DoctorsSlaanAlarm.
„Pokazuje to, że przemysł tytoniowy i jego sprzedawcy są całkowicie gotowi zarabiać kosztem dzieci. Młodzi ludzie są szczególnie podatni - szybciej się uzależniają, a szkody dla rozwijającego się mózgu są większe niż u dorosłych.”
W ubiegłym roku poprzedni rząd uruchomił Plan działań przeciwko wapowaniu, który ma przede wszystkim zwalczać nielegalny handel. Według lekarzy to dobry początek. Jednak rząd powinien także działać wobec legalnych sklepów, które nie przestrzegają zakazu sprzedaży nikotyny nieletnim. Lekarze proponują surowsze kontrole, wysokie kary finansowe oraz możliwość odebrania sprzedawcom licencji. Opowiadają się także za nowym systemem licencyjnym, który pozwoliłby gminom zakazać sprzedaży nikotyny w pobliżu szkół.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz