Rotterdam stanie się pierwszym miastem w Holandii, które wdroży kamery do wykrywania hałaśliwych pojazdów - poinformowały władze miasta. Według dziennika AD w ramach pilotażu w czterech lokalizacjach zostaną zainstalowane zaawansowane kamery dźwiękowe mierzące poziom decybeli samochodów i motocykli, aby ograniczyć to, co mieszkańcy uznają za największą uciążliwość drogową w mieście.
Inicjatywa pojawia się w odpowiedzi na rosnącą liczbę skarg dotyczących nadmiernego hałasu silników, szczególnie w słoneczne dni. Władze mają trudności z egzekwowaniem obecnych przepisów, ponieważ hałas - w przeciwieństwie do przekroczenia prędkości, nie jest formalnie uznawany w holenderskim prawie za wykroczenie drogowe. Choć wytwarzanie „niepotrzebnego hałasu” jest nielegalne, jego kontrola opiera się dotąd głównie na działaniach policji, a nie systemach automatycznych.
Wcześniejsze testy mierników hałasu na ulicach Strevelsweg, Bergselaan i Laan van Magisch Realisme mierzyły poziom dźwięku i wyświetlały ostrzeżenia, gdy pojazdy przekraczały 83 decybele. Urządzenia te nie mogły jednak automatycznie rejestrować tablic rejestracyjnych ani wystawiać mandatów. Nowe kamery w Rotterdamie będą rejestrować zarówno numer rejestracyjny pojazdu, jak i poziom hałasu, choć w trakcie testów mandaty nie będą nakładane.
Radny miejski Pascal Lansink (VVD) podkreślił, że celem programu jest sprawdzenie granic prawnych egzekwowania przepisów. „Ponieważ potrzeba jest duża, szukamy maksymalnej przestrzeni prawnej, aby pokazać, że kamera dźwiękowa może zapewnić naszym służbom brakujące wsparcie” - napisał do rady miasta. Amsterdam testował podobne rozwiązania, ale Rotterdam jako pierwszy w kraju wykorzysta je w kontekście formalnego egzekwowania przepisów.
Dwie kamery zostaną zainstalowane jeszcze przed latem - przy Haagseveer w centrum oraz na Strevelsweg w dzielnicy Zuid. Po czterech tygodniach urządzenia zostaną przeniesione na Maasboulevard i Laan op Zuid. Władze sprawdzą, czy kamery wiarygodnie mierzą hałas i poprawnie przypisują go do konkretnych pojazdów.
Mimo to konieczna będzie nadal obecność funkcjonariusza, który oceni, czy pojazd generował „niepotrzebny hałas”. Urzędnik miejski będzie mógł przeanalizować nagrania i zdecydować o ewentualnych działaniach, a wszelkie decyzje muszą być możliwe do obrony przed sądem.
Pilotaż nie przewiduje wystawiania mandatów - jego celem jest ocena wykonalności rozwiązania przed ewentualnym uzyskaniem zgody prokuratury.
„Jesteśmy pionierami” - napisał Lansink.
Oprócz kamer dźwiękowych Rotterdam testuje także nowy typ „słupka ostrzegawczego” dla kierowców przekraczających prędkość. Urządzenia te mierzą prędkość, automatycznie rozpoznają tablice rejestracyjne i wyświetlają numer pojazdu wraz z komunikatem widocznym dla innych kierowców. Testy potrwają sześć miesięcy, a władze ocenią, czy możliwe będzie wysyłanie kierowcom oficjalnych ostrzeżeń.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz