Ruch na autostradach A12 i A1 przy granicy z Niemcami wyraźnie się pogorszył. Jak informuje NU.nl, w ubiegłym roku korki w tych miejscach wzrosły średnio o 50 procent, a główną przyczyną są niemieckie kontrole graniczne. Coraz więcej przygranicznych gmin otwarcie krytykuje działania Berlina, wskazując na rosnące utrudnienia, niebezpieczne sytuacje na lokalnych drogach i wypadki.
Niemcy wprowadziły kontrole na granicy z Holandią we wrześniu 2024 roku. Oficjalnym celem było zwiększenie bezpieczeństwa wewnętrznego oraz ograniczenie nieudokumentowanej migracji.
Z danych organizacji kierowców ANWB wynika, że w 2025 roku łączna skala korków mierzona długością i czasem ich trwania, na przejściach granicznych przy autostradach A12 i A1 była średnio o połowę wyższa niż rok wcześniej.
Jak wyjaśnia Heleen de Gest z ANWB, przeciętny dodatkowy czas podróży na tych trasach wynosi obecnie około 10-15 minut. W okresach wzmożonych wyjazdów urlopowych opóźnienia bywają jeszcze większe. Jej zdaniem kontrole są prowadzone szczególnie intensywnie poza godzinami szczytu, natomiast w samym szczycie drogowym sytuacja pozostaje jeszcze względnie opanowana.
Największe niezadowolenie płynie z przygranicznych samorządów. Po karambolu w pobliżu przejścia granicznego koło Babberich burmistrz Doetinchem, Mark Boumans, opublikował na LinkedIn wpis skierowany bezpośrednio do niemieckich władz. Napisał w nim, że kontrole powodują poważne utrudnienia w małych miejscowościach i wsiach oraz prowadzą do groźnych wypadków, takich jak ten, do którego doszło tego dnia.
Boumans zaznaczył, że rozumie chęć Niemiec do ograniczania migracji, ale ignorowanie negatywnych skutków dla regionów przygranicznych „nie jest już dłużej do zaakceptowania”.
Podobne głosy płyną również z innych gmin. Jak ustalił NU.nl, podobne skargi pojawiają się m.in. w Montferland, Zevenaar i Losser. Samorządy informują o rosnącej liczbie skarg dotyczących hałasu, zanieczyszczenia powietrza, korków oraz niebezpiecznych sytuacji dla pieszych i rowerzystów.
Szczególnie mocno sytuację odczuwa gmina Losser w prowincji Overijssel, położona blisko przejścia przy autostradzie A1. Jak przekazano portalowi, korki tworzą się tam niemal bez przerwy, a w okolicy doszło już do kilku poważnych wypadków, w tym trzech śmiertelnych.
Nie wszędzie jednak skutki są tak odczuwalne. Gminy Dinkelland, Tubbergen i Berkelland, gdzie znajdują się jedynie mniejsze przejścia graniczne, twierdzą, że nie zauważyły dotąd większych utrudnień.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz