W ubiegłym roku w Holandii ponownie odnotowano wzrost liczby zgłoszeń dotyczących dyskryminacji. Zdecydowana większość z nich była związana z wpisem w mediach społecznościowych autorstwa Geerta Wildersa - wynika z raportu dwóch organizacji antydyskryminacyjnych, który ma zostać przedstawiony ministrowi spraw wewnętrznych Pieter Heerma.
Dane pochodzą z regionalnych organizacji antydyskryminacyjnych, platformy Meld.Online Discriminatie oraz policji.
Regionalne organizacje otrzymały ponad 25 tysięcy zgłoszeń, z czego ponad 14 tysięcy dotyczyło wpisu Wildersa z sierpnia. Opublikował on grafikę przedstawiającą dwie połowy twarzy - młodej blond kobiety podpisanej jako „PVV” oraz starszej kobiety w chuście z podpisem „PvdA”. Dla porównania, w całym 2024 roku takich zgłoszeń było niespełna 15 tysięcy.
Platforma Meld.Online Discriminatie odnotowała około 2800 zgłoszeń, z czego dwie trzecie również dotyczyło tego wpisu.
Policja zarejestrowała prawie 11 tysięcy incydentów dyskryminacyjnych, czyli o około 1100 więcej niż rok wcześniej. Wśród nich znalazło się 876 przypadków antysemityzmu, w tym m.in. zniszczenie cmentarza żydowskiego.
Liczba zgłoszeń kierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich utrzymała się na poziomie około 300, natomiast do Rzecznika Praw Dziecka wpłynęło 49 zgłoszeń - ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej.
Zgłoszenia policyjne często dotyczą dyskryminacji ze względu na pochodzenie. W jednym z przypadków opisano chłopca mieszkającego z matką w ośrodku dla uchodźców z Ukrainy, który został zepchnięty z roweru i pobity w drodze do szkoły.
Inna osoba zgłosiła, że odmówiono jej obsługi, ponieważ „nie jest rodzimym użytkownikiem języka niderlandzkiego” - mimo że urodziła się i wychowała w Holandii, a niderlandzki jest jej językiem ojczystym.
Kolejna kobieta poinformowała, że kazano jej zdjąć chustę przed wejściem na stację benzynową.
Netherlands Institute for Human Rights odnotował wzrost liczby wniosków o wydanie opinii w sprawach możliwej dyskryminacji do 853. Często dotyczyły one osób z niepełnosprawnościami lub chorobami przewlekłymi.
Minister Heerma określił wzrost jako niepokojący. „Za tymi liczbami stoją tysiące ludzi, którzy zostali potraktowani niesprawiedliwie” - powiedział. Dodał, że dane te to jedynie „wierzchołek góry lodowej”, ponieważ wiele przypadków nie jest zgłaszanych.
Krajowy koordynator ds. walki z antysemityzmem Eddo Verdoner uznał liczbę przypadków za „alarmująco wysoką”. W 2024 roku policja odnotowała 880 takich zgłoszeń.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz