Rosnące ceny energii, napędzane napięciami na Bliskim Wschodzie, mogą znacząco wpłynąć na gospodarkę Holandii – wynika z analizy Centraal Planbureau. Ekonomiści przewidują wyższą inflację, wolniejszy wzrost gospodarczy i spadek siły nabywczej.
CPB przeanalizowało trzy scenariusze: krótkotrwałe zakłócenie rynku, przejściowy wzrost cen oraz długotrwały okres wysokich cen. We wszystkich wariantach skutkiem są wyższa inflacja i słabszy wzrost gospodarczy, choć skala zależy od czasu trwania kryzysu.
W scenariuszu rynkowym PKB ma wzrosnąć o 1,4 procent w 2026 roku i 1,1 procent w 2027 roku. Inflacja wyniesie odpowiednio 2,3 procent i 2,1 procent, a siła nabywcza wzrośnie o 1,4 procent, po czym zatrzyma się na poziomie 0 procent. Ubóstwo utrzyma się na poziomie 2,5 procent.
W przypadku krótkotrwałego skoku cen energii wzrost PKB spadnie do 1,0 procent i 0,8 procent, inflacja wzrośnie do 3,8 procent, a siła nabywcza przestanie rosnąć. Ubóstwo wzrośnie do 2,7 procent.
W scenariuszu długotrwałych wysokich cen sytuacja pogarsza się jeszcze bardziej. PKB rośnie jedynie o 0,5 procent i 0,7 procent, inflacja sięga 5,1 procent, a siła nabywcza spada o 1,2 procent w 2026 roku. Ubóstwo rośnie do 2,9 procent.
W najbardziej pesymistycznym wariancie wzrost gospodarczy niemal zanika, inflacja przekracza 5 procent, a siła nabywcza spada jeszcze bardziej.
Ekonomiści podkreślają, że wzrost cen paliw wpływa na koszty transportu i całe łańcuchy dostaw, co przekłada się na wyższe ceny towarów i usług. Najbardziej odczują to gospodarstwa o niskich dochodach, szczególnie te posiadające samochody.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz