Holandia zaostrza działania przeciwko nielegalnym zbiórkom tekstyliów i powołuje specjalny zespół śledczy do walki z tym procederem. Jak ustalił dziennik De Stentor, równolegle przeprowadzono eksperyment z użyciem nadajników GPS, który pokazał, że ubrania z nielegalnych kontenerów trafiają przez Belgię do międzynarodowego handlu odzieżą używaną.
Inspekcja Środowiska i Transportu (ILT) tworzy wyspecjalizowaną jednostkę, która ma namierzać podmioty zbierające tekstylia bez wymaganych zezwoleń. Instytucja współpracuje z Krajowym Centrum Informacji i Ekspertyz przy Ministerstwie Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa oraz zapowiada zwiększenie liczby kontroli w całym kraju. Władze ostrzegają, że sprawcom grożą wysokie grzywny, a nawet kary więzienia.
„Nielegalna zbiórka odzieży jest wysoce niepożądana” - podkreśliła rzeczniczka ILT Joyce Mooring. Jak wyjaśniła, nielegalni operatorzy zarabiają podwójnie: sprzedają najlepszej jakości ubrania, a jednocześnie unikają kosztów związanych z pozwoleniami i legalnym recyklingiem. „To nieuczciwe wobec firm, które działają zgodnie z przepisami” - dodała.
Nielegalne kontenery na odzież nadal pojawiają się w wielu miejscach w Holandii, często przy szkołach, kościołach czy supermarketach. Często sugerują, że zbiórki mają charakter charytatywny, choć w rzeczywistości nie posiadają odpowiednich zezwoleń. W miejscowości Lochem udokumentowano jeden z takich przypadków, wpisujący się w szerszy, ogólnokrajowy problem.
Samorządy często nie wiedzą, kto ustawia takie kontenery, a ich usuwanie bywa skomplikowane, co pozwala nielegalnym podmiotom działać niemal bez przeszkód. Według Królewskiego Stowarzyszenia Gospodarki Odpadami i Czyszczenia (NVRD), na każdy legalny kontener przypada obecnie mniej więcej jeden nielegalny.
W ramach dziennikarskiego śledztwa reporterzy umieścili nadajniki GPS w ubraniach wrzucanych do podejrzanych kontenerów. Śledzenie wykazało, że odzież trafia z różnych miejsc w Holandii do Belgii, gdzie w dużych ilościach jest sprzedawana legalnie działającej firmie zbierającej tekstylia. Następnie ubrania są eksportowane do krajów afrykańskich.
Zdaniem ILT takie działania naruszają przepisy środowiskowe, które mają chronić zdrowie publiczne i wspierać gospodarkę obiegu zamkniętego. „Te regulacje służą ochronie ludzi i środowiska oraz zapewnieniu cyrkularnego obiegu surowców” - zaznaczyła Mooring.
Transport i eksport tekstyliów bez odpowiedniej rejestracji są w Holandii traktowane jako przestępstwo gospodarcze. Każdy podmiot zajmujący się przewozem odpadów musi być oficjalnie zarejestrowany - dotyczy to również niesegregowanych tekstyliów, które często zawierają inne odpady komunalne i podlegają odpowiednim regulacjom.
Jak podkreślają władze, osoby zaangażowane w ten proceder nie posiadały wymaganych zezwoleń. Zgodnie z holenderską ustawą o przestępstwach gospodarczych grozi za to do dwóch lat więzienia, a w przypadku działania na większą skalę lub powtarzalności - nawet cztery lata oraz kary finansowe sięgające setek tysięcy euro.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz