TUI poinformowało, że wielu klientów odkłada rezerwację letnich wakacji z powodu niepewności związanej z wojną na Bliskim Wschodzie. W efekcie hotele i kurorty są obecnie mniej zapełnione niż rok temu.
Według niemieckiego touroperatora około 45 procent klientów wciąż nie zarezerwowało jeszcze swoich wakacyjnych wyjazdów na lato.
Firma zauważa jednocześnie rosnące zainteresowanie kierunkami w zachodniej części Morza Śródziemnego. Najpopularniejszymi destynacjami tego lata mają być Hiszpania oraz Grecja.
TUI odnotowało również bardzo duże zainteresowanie rejsami wycieczkowymi w pierwszej połowie roku finansowego. Mimo to obłożenie statków było niższe niż przed rokiem, ponieważ dwa wycieczkowce utknęły w rejonie Zatoki Perskiej aż do połowy kwietnia z powodu napiętej sytuacji geopolitycznej.
Poza tymi problemami statki wycieczkowe TUI osiągnęły średnie obłożenie na poziomie 98 procent.
Konflikt na Bliskim Wschodzie kosztował firmę dodatkowe 40 milionów euro. Jednym z głównych problemów są gwałtownie rosnące ceny paliwa, spowodowane między innymi blokadą Cieśniny Ormuz.
Mimo trudnej sytuacji TUI zmniejszyło kwartalną stratę o prawie 20 milionów euro. W drugim kwartale wyniosła ona nieco ponad 188 milionów euro.
Prezes firmy Sebastian Ebel podkreślił, że koncern koncentruje się na „wyjątkowych produktach i silnych markach”.
Segment wakacyjny TUI wypracował w drugim kwartale zysk na poziomie 176 milionów euro, natomiast dział lotniczy ograniczył straty o 7 procent - do ponad 339 milionów euro.
„Bardzo dobre wyniki dają nam pewność przed drugą połową roku. Jednak ze względu na wyzwania geopolityczne i dynamiczną sytuację rynkową będzie to wymagało dużego zaangażowania i elastyczności” - powiedział Ebel.
Szef TUI dodał również, że widzi duży potencjał wykorzystania sztucznej inteligencji w branży turystycznej i podróżniczej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz