Holenderskie wojsko prowadzi w tym tygodniu testy nowego modelu obozu dla jeńców wojennych. Ćwiczenia odbywają się na poligonie Marnehuizen w prowincji Groningen i mają przygotować armię na scenariusz dużego konfliktu zbrojnego, w którym konieczne byłoby przetrzymywanie nawet 2 tysięcy pojmanych żołnierzy przeciwnika.
Jak informuje dziennik AD, jest to pierwszy od ponad 30 lat przypadek, gdy Holandia organizuje szkolenie dotyczące przetrzymywania jeńców wojennych na tak dużą skalę.
Ćwiczenia wpisują się w szerszą zmianę planowania wojskowego, w ramach której armie państw europejskich ponownie zaczynają przygotowywać się na możliwość masowego pojmania żołnierzy przeciwnika podczas konfliktów o wysokiej intensywności.
Za projekt odpowiadają jednostki holenderskich sił zbrojnych pod dowództwem Nicole de Wolf, dowódczyni Operacyjnego Dowództwa Wsparcia Armii.
Według wojskowych nowy obóz znacząco różni się od tradycyjnego wyobrażenia o obozach jenieckich znanych z XX wieku.
Zamiast strażników w wieżach obserwacyjnych teren monitorowany jest przez wysokie maszty wyposażone w zaawansowane kamery. Dodatkowo nad obozem mogą operować drony przekazujące obraz na żywo do centralnego stanowiska dowodzenia.
Wewnątrz kompleksu jeńcy zakwaterowani są w niewielkich białych barakach wyposażonych w łóżka piętrowe.
Co ciekawe, oficerowie i szeregowi żołnierze nie są rozdzielani. Mieszkają razem w grupach liczących około 20 osób.
Każda taka jednostka posiada własny wydzielony teren rekreacyjny oraz dostęp do wspólnych pryszniców, stołówki i punktu medycznego.
Przetrzymywani żołnierze muszą oddać telefony komórkowe i inne urządzenia elektroniczne, jednak zachowują możliwość wysyłania listów do rodzin.
"Mogą oczekiwać warunków zakwaterowania co najmniej tak „komfortowych”, jak te, w których mieszkają nasi własni żołnierze." – powiedziała generał De Wolf.
Dowództwo armii podkreśla, że podczas opracowywania projektu analizowano rozwiązania stosowane jeszcze w czasach zimnej wojny. Nie chodziło jednak o ich kopiowanie, lecz o odzyskanie wiedzy dotyczącej organizacji takich obiektów.
"Nie korzystaliśmy z dawnych projektów po to, by je dosłownie odtworzyć, ale aby przypomnieć sobie, jakie wymagania musi spełniać taki obóz." – wyjaśniła De Wolf.
Testowany obecnie obiekt ma służyć przede wszystkim sprawdzeniu procedur związanych z przyjmowaniem, identyfikacją, zakwaterowaniem i zabezpieczeniem dużej liczby jeńców wojennych z dala od linii frontu.
Ćwiczenia pokazują, że wraz z pogarszającą się sytuacją bezpieczeństwa w Europie państwa NATO coraz częściej przygotowują się nie tylko do obrony własnego terytorium, ale również do prowadzenia działań charakterystycznych dla konfliktów na dużą skalę, w tym zarządzania znaczną liczbą jeńców wojennych zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz