Sztuczna inteligencja coraz szybciej wkracza do holenderskich miejsc pracy. Choć wielu pracowników dostrzega korzyści płynące z nowych technologii, dla części z nich rozwój AI stał się źródłem poważnego stresu. Z najnowszego badania firmy OpenUp wynika, że 11 procent pracowników w Holandii ma przez sztuczną inteligencję bezsenne noce.
Badanie przeprowadzono wśród 1575 pracowników. Taki sam odsetek respondentów - 11 procent, obawia się, że AI może w przyszłości zastąpić ich na stanowisku pracy.
Największe obawy odczuwają młodzi dorośli. W grupie osób w wieku od 18 do 34 lat aż 15 procent przyznaje, że rozwój sztucznej inteligencji powoduje u nich problemy ze snem. Wśród pracowników umysłowych w tej samej grupie wiekowej 18 procent boi się utraty pracy na rzecz AI.
Jednocześnie wykorzystanie sztucznej inteligencji w holenderskich firmach rośnie w rekordowym tempie.
Według danych CBS odsetek pracowników korzystających z AI w pracy wzrósł z 40 procent w połowie 2025 roku do 77 procent w maju 2026 roku.
Mimo szybkiego wzrostu popularności technologii opinie na jej temat pozostają podzielone. Pozytywne nastawienie do AI deklaruje 37 procent badanych, natomiast 22 procent ocenia ten rozwój negatywnie.
Ponad jedna czwarta respondentów (27 procent) uważa, że sztuczna inteligencja będzie miała negatywny wpływ na liczbę miejsc pracy w ich organizacjach. Dodatkowo 41 procent pracowników twierdzi, że pracodawcy nie zapewniają wystarczającego wsparcia podczas wdrażania nowych technologii.
Badanie pokazało również inne, zaskakujące zastosowanie AI. Co piąty pracownik (20 procent ) wykorzystuje chatboty do wsparcia emocjonalnego, rozmawiając z nimi o swoich uczuciach, problemach i codziennych wyzwaniach. Najczęściej robią to kobiety (27 procent) oraz osoby w wieku od 25 do 35 lat (29 procent).
Respondenci wykorzystują AI głównie do uzyskiwania praktycznych porad dotyczących radzenia sobie ze stresem, bezsennością czy wychowaniem dzieci. Takie zastosowanie wskazało 25 procent użytkowników korzystających z AI w celach emocjonalnych.
Kolejne 18 procent traktuje chatboty jak cyfrowy pamiętnik pomagający uporządkować myśli.
Jednak część osób sięga po sztuczną inteligencję znacznie częściej. Około 12 procent użytkowników wykorzystuje AI jako substytut psychologa lub psychiatry, a 5 procent przyznaje, że traktuje chatbota jak przyjaciela, gdy nie ma z kim porozmawiać.
Zdaniem psychologa i założyciela OpenUp, Gijs Coppens, takie wykorzystanie AI nie musi być problemem.
"Klienci używają AI do porządkowania myśli, przygotowania się do trudnych rozmów czy dostrzegania własnych schematów zachowań. W takich zastosowaniach sztuczna inteligencja sprawdza się dobrze i zdecydowanie to popieram." – powiedział.
Ekspert ostrzega jednak, że w niektórych sytuacjach konieczna jest pomoc człowieka.
Dotyczy to między innymi osób cierpiących na zaburzenia lękowe, które stale poszukują potwierdzenia swoich obaw. W takich przypadkach chatbot może nieświadomie wzmacniać problem zamiast pomagać go rozwiązać.
"W takich sytuacjach zalecamy bardzo ograniczone korzystanie z AI albo korzystanie z niej wyłącznie pod opieką specjalisty." – podkreślił Coppens.
Wyniki badania pokazują, że choć sztuczna inteligencja staje się codziennym narzędziem pracy dla milionów ludzi, jej wpływ na zdrowie psychiczne, poczucie bezpieczeństwa zawodowego i relacje społeczne pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań związanych z cyfrową transformacją rynku pracy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz