36-letni mężczyzna cierpiący na dysplazję stawu biodrowego otrzymał w piątek w szpitalu Anna w Geldrop (Brabancja Północna) biodrowy implant wydrukowany w technologii 3D. „Operacja przebiegła zgodnie z planem” - poinformował rzecznik szpitala. Choć technologia ta była wcześniej stosowana u psów, jest to pierwszy przypadek jej zastosowania u człowieka.
Dysplazja stawu biodrowego występuje wtedy, gdy panewka stawu biodrowego jest nieprawidłowo ukształtowana, co prowadzi do bólu, niestabilności oraz ograniczenia ruchomości. Schorzenie to może również skutkować koniecznością wszczepienia endoprotezy biodra w stosunkowo młodym wieku. Zabieg chirurgiczny korygujący dysplazję zazwyczaj wiąże się z długim okresem rekonwalescencji.
Zgodnie z doświadczeniami badaczy z leczenia psów cierpiących na to samo schorzenie, nowa procedura ma skrócić czas rekonwalescencji i zmniejszyć dolegliwości bólowe. Pacjent leczony w piątek jest pierwszym uczestnikiem pilotażowego badania obejmującego pięciu ludzi. Naukowcy ocenią bezpieczeństwo tych pierwszych pięciu przypadków, zanim metoda zostanie udostępniona na szerszą skalę.
Technika, opracowana we współpracy ze specjalistami ortopedii i naukowcami, ma na celu stabilizację stawu biodrowego przy użyciu indywidualnie zaprojektowanego implantu 3D, dopasowanego do anatomii pacjenta. Może ona pomóc w odroczeniu konieczności przeprowadzenia klasycznych, rozległych operacji kostnych lub wczesnej całkowitej wymiany stawu biodrowego.
Pionierem tej metody jest dr Björn Meij, profesor nauk klinicznych na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Utrechcie. Wcześniej z powodzeniem leczył on setki psów z podobnymi problemami biodrowymi, zanim zespół ze szpitala Anna dostosował technologię do anatomii człowieka.
Pierwotna procedura powstała w wyniku wyjątkowej współpracy pomiędzy szpitalem Anna, Politechniką w Eindhoven (TU/e) oraz Uniwersytetem w Utrechcie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz