Holandia nadal nie jest przygotowana na zagrożenia bezpieczeństwa wynikające z ekstremalnych opadów deszczu, które stają się coraz częstsze w wyniku zmian klimatycznych - poinformowała w czwartek Holenderska Rada Bezpieczeństwa (OVV). Obecne środki zaradcze nie nadążają za tempem wzrostu intensywnych opadów. Ulewne deszcze już teraz zakłócają funkcjonowanie kluczowej infrastruktury i powodują społeczne niepokoje oraz poczucie zagrożenia. Według NOS aż 47 holenderskich dzielnic jest wyjątkowo narażonych na powodzie.
Zdaniem OVV rząd oraz odpowiednie instytucje nie doceniają zagrożeń związanych z ekstremalnymi opadami, przez co kwestie te mają niską rangę administracyjną i polityczną. Obecne działania są zbyt często prowadzone na małą skalę, „w nieformalnym i niewiążącym trybie”, bez jasno określonych celów.
Przepustowość systemów odwadniających maleje od lat w wyniku urbanizacji, a od dawna wiadomo, że globalne ocieplenie prowadzi do coraz bardziej ekstremalnych zjawisk pogodowych, w tym bardzo intensywnych opadów.
OVV przeanalizowała szczegółowo trzy ostatnie przypadki podtopień. 21 lipca 2024 roku zalana została izba przyjęć szpitala Slingeland w Doetinchem. Oddział ratunkowy był zamknięty przez siedem godzin, ponieważ woda deszczowa zalała pomieszczenia, a toalety uległy przepełnieniu. Wszystkie obszary musiały zostać osuszone i zdezynfekowane, zanim szpital mógł ponownie przyjmować pacjentów w nagłych przypadkach.
Skutki były ograniczone, ale mogły być znacznie poważniejsze - zaznaczyła OVV. Niedostępność izby przyjęć podczas ulewy może mieć poważne konsekwencje dla osób w stanie zagrożenia życia.
Mogło do tego dojść również z powodu jednocześnie odbywającego się festiwalu Zwarte Cross oraz zawalenia się dachu budynku gospodarczego w Doetinchem, obok którego znajdował się kryty plac zabaw - podała OVV.
Pod koniec 2023 roku burza spowodowała awarię stacji dystrybucji energii w pobliżu Nijverdal. Prąd został odcięty dla ponad 11 tysięcy odbiorców na ponad pięć godzin. Według OVV operator sieci nie docenił ryzyka związanego z ekstremalnymi opadami i miał niewielką wiedzę o zagrożeniach klimatycznych w tej lokalizacji.
Również 21 lipca 2024 roku zalane zostały nisko położone dzielnice Pathmos i Stadsveld w Enschede. Ponad 80 domów znalazło się pod wodą. Ścieki spowodowały znaczne zniszczenia, a mieszkańcy doświadczyli problemów zdrowotnych związanych z wilgocią. Ostatecznie 57 gospodarstw domowych musiało zostać przesiedlonych. W kwietniu ubiegłego roku gmina stwierdziła, że nie istnieją krótkoterminowe rozwiązania zapobiegające ponownym zalaniom i uznała domy za niezdatne do zamieszkania.
Według OVV aż 47 dzielnic w Holandii jest równie podatnych na powodzie i ich skutki jak Pathmos. Obszary te charakteryzują się połączeniem wrażliwej lokalizacji, podatnych budynków oraz mieszkańców znajdujących się w trudnej sytuacji.
Rada Bezpieczeństwa wezwała władze do opracowania kompleksowego podejścia dla najbardziej zagrożonych dzielnic, obejmującego m.in. zwiększenie przepustowości kanalizacji, budowę zbiorników retencyjnych oraz ochronę dostępu do szpitali i zasilania energetycznego. Rząd powinien również dostosować prawo, aby ułatwić KNMI wydawanie wczesnych ostrzeżeń pogodowych, wprowadzić konkretne wymagania dla budownictwa odpornego na zmiany klimatu oraz szerzej udostępniać informacje o poziomach wód i testach obciążeniowych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz