Wybuch ptasiej grypy w regionie Noord-Limburg, gdzie skoncentrowana jest hodowla drobiu, doprowadził do niedoborów jaj, co skutkuje wzrostem cen - powiedział Bart Jan Oplaat z Holenderskiego Związku Hodowców Drobiu w rozmowie z dziennikiem AD.
Według Oplaata źródłem problemów jest ptasia grypa w Noord-Limburg, szczególnie w okolicach Venray - największego regionu produkcji jaj w Holandii. Niemal wszystkie jaja produkowane w Noord-Limburg trafiają do niemieckiego Zagłębia Ruhry, jednak ze względu na przepisy UE Niemcy nie mogą importować jaj z obszarów objętych restrykcjami związanymi z ptasią grypą.
"Niemieckie supermarkety próbują kupować jaja wszędzie, szczególnie na wolnym rynku. Dotyczy to także jaj z Holandii spoza Noord-Limburg." - powiedział Oplaat.
Takie zakłócenie rynku bardzo szybko prowadzi do braków w sklepach. Supermarkety kupują tyle jaj, by nie mieć ich za mało, ale na pewno nie za dużo. Nawet niewielkie zaburzenie może mieć natychmiastowe konsekwencje.
Dane z Supermarktscanner pokazują, że cena 20 świeżych jaj ściółkowych w sieci Albert Heijn wzrosła z 6,29 euro w grudniu do 6,49 euro obecnie. W sieci Jumbo 10 jaj z wolnego wybiegu kosztuje teraz 4,79 euro, podczas gdy w listopadzie było to 4,49 euro.
Jumbo poinformowało AD o „nierównowadze” między popytem a podażą i o tym, że jaja są „nieco trudniej dostępne”.
Albert Heijn mówił o „dodatkowej presji na dostawy”. Oprócz ptasiej grypy supermarket zauważył także, że klienci kupowali więcej jaj niż zwykle podczas zimowej pogody tydzień wcześniej.
Lidl przekazał gazecie, że „dostępność jaj stanowi wyzwanie”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz