Ponad połowa przystanków autobusowych w Holandii nie jest w pełni dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, zwłaszcza dla osób z dysfunkcją wzroku - wynika z badania przeprowadzonego przez RTV Oost oraz inne regionalne redakcje. Dziennikarze przeanalizowali dane partnerstwa transportu publicznego DOVA.
Analiza wykazała, że sześć na dziesięć przystanków nie posiada wystarczających udogodnień dla osób niewidomych lub słabowidzących. W przypadku osób z niepełnosprawnością ruchową, korzystających z wózków inwalidzkich lub innych urządzeń wspomagających, nieco mniej niż połowa przystanków jest niewystarczająco przystosowana.
Jurre Siebert, słabowidzący mieszkaniec Arnhem, który ma również trudności z poruszaniem się, codziennie korzysta z transportu publicznego. „Jestem zależny od transportu publicznego. Nie mam roweru ani prawa jazdy. To moja jedyna opcja” - powiedział w rozmowie z RTV Oost.
Siebert podkreślił, że dostępność jest nierówna. „Ważne jest dla mnie, aby przystanek był wyraźnie widoczny. Wolę, gdy jest wiata. Ale często jest tylko słupek przy drodze.”
Na dostępność wpływa także postawa kierowców autobusów. „Kierowcy muszą cię zauważyć i chcieć pomóc. Jeśli mają zły dzień, nie zawsze tak jest” - powiedział. Dodał jednak, że zdarza się, iż kierowcy sprawdzają, czy stoi w bezpiecznym miejscu, oraz proszą innych pasażerów o zrobienie przestrzeni.
Większość przystanków autobusowych należy do gmin, a na obszarach wiejskich sytuacja jest najgorsza. Na przykład w Lopik, 95 procent przystanków uznaje się za niedostępne. Rzecznik gminy wyjaśnił, że są to lokalne przystanki przy drogach wiejskich, używanych przez pieszych, rowerzystów i samochody, często oznaczone jedynie znakiem. Ze względu na niewielką liczbę użytkowników gmina nie planuje ich dostosowania.
DOVA ocenia dostępność na podstawie wielu kryteriów, w tym obecności dotykowych linii prowadzących, dopasowania wysokości peronu do wejścia do autobusu oraz istnienia wind i odpowiedniej szerokości dla użytkowników wózków inwalidzkich.
Lepiej wypadają większe gminy miejskie. Hengelo oraz Amersfoort osiągają najwyższe wyniki - ponad 90 procent przystanków jest tam dostępnych zarówno dla osób z dysfunkcją wzroku, jak i z niepełnosprawnością ruchową.
Mimo trudności Siebert docenia możliwość korzystania z transportu publicznego. „Kiedyś korzystałem z taksówek, ale odkąd odkryłem transport publiczny, mój świat się poszerzył. Czuję wolność. Nie muszę już ograniczać się do własnego regionu” - powiedział RTV Oost.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz