Holenderscy żołnierze prowadzą w tym tygodniu w Norwegii zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia, aby zasymulować odparcie inwazji rosyjskich sił - misję, którą ich dowódca określa jako coś więcej niż szkolenie, nazywając ją „próbą generalną”.
Od niedzieli Norwegia oraz kilkanaście państw sojuszniczych ćwiczą scenariusz, w którym muszą wyprzeć siły inwazyjne - mające symbolizować Rosję. Holenderscy marines wylądują na lodowatym i trudno dostępnym wybrzeżu Norwegii, aby unieszkodliwić pociski manewrujące oraz systemy obrony powietrznej mające utrzymać NATO z dala. Następnie zaatakują wojska inwazyjne z flanki, podczas gdy główne siły sojusznicze będą nacierać gdzie indziej.
Dowódca George Pastoor, rozmawiając z agencją ANP z pokładu okrętu transportowo-desantowego „Johan de Witt”, powiedział, że operacja jest częścią ćwiczeń NATO Cold Response, w których Holandia uczestniczyła już wcześniej.
„Teraz znacznie bardziej zdajemy sobie sprawę, że może to nie pozostać tylko ćwiczeniem” - powiedział Pastoor. Zauważył, że główne rosyjskie bazy morskie znajdują się blisko północnej Norwegii, a w przypadku prawdziwego konfliktu Moskwa dążyłaby do ochrony dostępu do otwartego morza.
Tegoroczne ćwiczenia są nie tylko wyjątkowo duże - obejmują obszar od Litwy po Arktykę, ale także poważniejsze niż wcześniej.
„Kiedy stoję przed żołnierzami, nazywam to ‘próbą generalną” - powiedział Pastoor. Wcześniej szkoliły się głównie jednostki polowe, lecz teraz bardziej zaangażowani są dowódcy, którzy muszą brać pod uwagę polityczne i cywilne konsekwencje swoich działań, w tym wpływ na społeczeństwo w warunkach wojny.
„Jeśli rosyjska łódź podwodna minie Przylądek Północny, patrzy się już właściwie prosto na port w Rotterdamie. Nie ma nic pomiędzy” - powiedział.
„Rosyjska marynarka wojenna miałaby w zasięgu serce Europy Zachodniej i mogłaby przeciąć kluczowe połączenia ze Stanami Zjednoczonymi”.
Ćwiczenia są także poważnym testem dla marines działających w ekstremalnych warunkach śniegu i lodu. „W tym roku może być jeszcze trudniej - mokry śnieg przemoczy wszystko i zamarza w nocy. To ekstremalne warunki. Wtedy chodzi już o przetrwanie” - dodał Pastoor.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz