Holenderski rząd zatwierdził projekt przepisów, które mają rozszerzyć uprawnienia policji do zbierania informacji z publicznie dostępnych części mediów społecznościowych i innych platform internetowych - informuje RTL. Według władz zmiana ma umożliwić szybsze reagowanie na sytuacje, które mogą przerodzić się w zamieszki lub inne formy zakłócenia porządku publicznego.
Obecnie policja może przeglądać publicznie dostępne treści w sieci, ale nie ma prawa ich zapisywać ani dalej przetwarzać. Nowe przepisy mają to zmienić. Zgodnie z propozycją funkcjonariusze mogliby gromadzić dane osobowe pochodzące z publicznych kont - przekazało ministerstwo sprawiedliwości i bezpieczeństwa.
Minister sprawiedliwości i bezpieczeństwa David van Weel argumentuje, że wiele zamieszek i protestów, które później wymykają się spod kontroli, zaczyna się właśnie w internecie. Jako przykład wskazał zamieszki na Malieveld z września ubiegłego roku, kiedy demonstracja przeciwko polityce azylowej przerodziła się w gwałtowne starcia w Hadze, obejmujące m.in. ataki na policję i biuro partii D66.
Van Weel przyznał, że obecne ograniczenia są dla służb frustrujące. Jego zdaniem nowe przepisy mają sprawić, że „policja wkroczy w XXI wiek”.
Projekt nie obejmuje na razie prywatnych ani zamkniętych grup internetowych. Rząd zaznaczył jednak, że w przyszłości chce rozważyć również taką możliwość.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz