Tysiące poświęconych kwiatów wyruszyły z Keukenhof do Rzymu, gdzie będą częścią wielkanocnych uroczystości na placu św. Piotra w Watykanie. Około 7 tysięcy kwiatów pokona trasę liczącą blisko 1600 kilometrów, by ozdobić miejsce jednej z najważniejszych celebracji chrześcijańskich. Zanim wyruszyły w drogę, zostały tradycyjnie pobłogosławione w Keukenhof w Lisse przez biskupa Hansa van den Hende z Rotterdamu, który pełni również funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatu Holandii.
To już 40 raz, kiedy holenderskie kwiaty trafiają do Watykanu z okazji Wielkanocy. Tradycja ta sięga 1985 roku, po wizycie papieża Jana Pawła II w Utrechcie. Kwiatowa oprawa zrobiła wówczas na nim tak duże wrażenie, że jeszcze w tym samym roku holenderski sektor ogrodniczy został poproszony o przygotowanie dekoracji na uroczystość beatyfikacyjną holenderskiego duchownego Titusa Brandsmy. Od 1986 roku stało się to już coroczną tradycją wielkanocną.
To właśnie z tej historii wywodzi się znana w Holandii anegdota o papieżu Janie Pawle II, który miał powiedzieć po prostu: „Dziękuję za kwiaty”.
W tegorocznej edycji wykorzystanych zostanie ogromna liczba roślin i dekoracji. Do Rzymu trafi m.in. 65 tysięcy cebulek tulipanów, żonkili i hiacyntów, 7800 kwiatów ciętych - takich jak róże, chryzantemy, gerbery i ostróżki, a także 600 gałęzi drzew, m.in. brzozy i wierzby.
Kwiaty ozdobią zarówno plac św. Piotra, jak i wnętrze bazyliki podczas mszy wielkanocnej, tradycyjnie celebrowanej przez papieża. Za przygotowanie dekoracji odpowiadają wspólnie holenderscy floryści, przedstawiciele branży ogrodniczej oraz władze kościelne.
Kompozycje mają dotrzeć do Rzymu jeszcze przed świętami, aby można było odpowiednio rozmieścić je wokół ołtarza i na całym placu. Na miejscu nad ostatecznym przygotowaniem dekoracji pracują lokalni floryści i dekoratorzy.
To właśnie te kwiaty będą stanowiły tło dla błogosławieństwa Urbi et Orbi, które co roku transmitowane jest do ponad miliarda widzów na całym świecie za pośrednictwem telewizji i internetu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz