Prawie połowa pracujących matek w Holandii miałaby problemy finansowe, gdyby zdecydowała się na dodatkowy urlop rodzicielski. Tak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie związku zawodowego CNV. Wyniki pojawiają się w momencie, gdy w polityce trwa coraz ostrzejsza dyskusja o planowanych cięciach świadczeń związanych z ciążą i opieką nad dzieckiem.
Badanie, zrealizowane przez Panelwizard na reprezentatywnej grupie 1000 respondentów, pokazuje, że już obecny system dla wielu rodzin jest niewystarczający.
Obecnie matki przebywające na urlopie rodzicielskim otrzymują przez dziewięć tygodni 70 procent maksymalnej stawki dziennej wynagrodzenia. Zgodnie z propozycjami rządu ten poziom miałby zostać obniżony o 20 procent. W praktyce oznaczałoby to, że część rodziców otrzymywałaby podczas urlopu jedynie około 60, a nawet 50 procent swojego wcześniejszego wynagrodzenia.
Z danych CNV wynika, że 48 procent ankietowanych kobiet już teraz deklaruje, że przy obecnym poziomie świadczenia nie jest w stanie związać końca z końcem. Problemy finansowe dotyczą także partnerów. Badanie pokazuje, że 30 procent z nich również nie może sobie pozwolić na skorzystanie z dodatkowego urlopu po narodzinach dziecka lub urlopu rodzicielskiego, mimo że obecnie także otrzymują w tym czasie 70 procent stawki dziennej.
W efekcie wielu rodziców rezygnuje z przysługującego im prawa. Ponad jedna czwarta badanych nie wykorzystuje pełnego wymiaru urlopu rodzicielskiego.
Według definicji stosowanej przez CNV dodatkowy urlop rodzicielski daje rodzicom możliwość pozostania w domu nawet przez 26 tygodni po narodzinach dziecka. Z tego dziewięć tygodni jest częściowo płatnych, a pozostałe 17 tygodni pozostaje bez wynagrodzenia. Rozwiązanie to ma przede wszystkim umożliwić dłuższe pozostanie z dzieckiem po zakończeniu urlopu macierzyńskiego i porodowego.
Temat stał się głośniejszy również na szczeblu politycznym. W marcu lider frakcji Jan Paternotte z partii D66 stwierdził, że planowane ograniczenia świadczeń związanych z ciążą powinny zostać ponownie przeanalizowane. Jak zaznaczył, w umowie koalicyjnej zapisano wprawdzie obniżenie maksymalnej stawki dziennej wykorzystywanej m.in. przy zasiłkach dla bezrobotnych i świadczeniach z tytułu niezdolności do pracy, ale nie było jasne, że zmiana ta obejmie także urlopy związane z ciążą i narodzinami dziecka.
0 0
A potem *%#)!& rzad placze ze nie ma komu robic na emerytury. Albo podwyzszaja wiek emerytalny z tego powodu.
Pozwolic kobietom rodzic. Wychowywac. I to przez rok. Platne w 100 procent.Darmowe zlobki. Ale wtedy powrot do pracy na pelen wymiar czasu.
Ale rzad woli wspierac muzulmanowni lgtb, ktorzy to do budzetu niewiele badz nawet nic nie wnosza. Nie mowiac juz o dodatnej wartosci spolecznej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz