Prawie dziewięć na dziesięć osób korzystających z e-papierosów w Holandii używa nielegalnych urządzeń lub produktów kupionych w sposób niezgodny z przepisami. Jak wynika z raportu firmy badawczej Bureau Beke, trafiają one do kraju głównie za pośrednictwem sklepów internetowych lub punktów sprzedaży za granicą. Choć w innych krajach mogą być sprzedawane legalnie, w Holandii są zakazane - na przykład ze względu na smakowe warianty.
Problem dotyczy aż 87 procent tzw. populacji użytkowników e-papierosów. Badacze wskazują, że w większości przypadków występuje „kombinacja nielegalnych czynników”, takich jak zbyt duża ilość płynu, słodkie aromaty czy sprzedaż przez nielegalne kanały.
Minister zdrowia Sophie Hermans przyznała, że skala zjawiska ją zszokowała. „To jednak wpisuje się w trend, który obserwujemy już od dłuższego czasu” - powiedziała agencji ANP, odnosząc się m.in. do przypadków młodych ludzi śpiących z e-papierosem pod poduszką oraz do zgłoszeń zapadnięcia się płuc.
Polityk VVD chce, aby inspekcja NVWA mogła podejmować działania wobec firm, które mają w magazynach nielegalne e-papierosy. Obecnie możliwe jest to tylko w przypadku przyłapania ich na sprzedaży, co jest trudne do udowodnienia. Minister zapowiedziała również podniesienie maksymalnych kar finansowych za nielegalny handel e-papierosami.
Na początku tygodnia RTL Nieuws informowało, że setki sklepów w Holandii nadal sprzedają nielegalne e-papierosy, mimo wcześniejszych kar finansowych.
Hermans zaznaczyła, że nie zamierza wprowadzać surowych środków wobec osób korzystających z nielegalnych produktów. W ich przypadku chce postawić przede wszystkim na edukację.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz