Planowana reforma opłat za korzystanie z sieci energetycznej w Holandii może znacząco zwiększyć koszty ogrzewania domów pompami ciepła.
Organizacje branżowe ostrzegają, że zmiany mogą podważyć rządową strategię odchodzenia od gazu ziemnego - informuje Trouw.
Zgodnie z propozycją od 2029 roku gospodarstwa domowe nie będą już płacić wyłącznie stałej rocznej opłaty za korzystanie z sieci elektrycznej. Część kosztów ma stać się zmienna i zależeć między innymi od godzin największego zużycia energii, sezonu zimowego oraz ogólnego poziomu poboru prądu przez gospodarstwo domowe.
Rząd i operatorzy sieci tłumaczą, że zmiany są konieczne z powodu przeciążenia holenderskiej sieci energetycznej. Nowy system może jednak szczególnie mocno uderzyć w właścicieli pomp ciepła, ponieważ urządzenia te zużywają najwięcej energii właśnie zimą oraz w godzinach wieczornego szczytu.
Dutch Heat Pump Association poinformowało, że ma „poważne obawy” dotyczące skutków reformy. Przewodniczący organizacji Frank Agterberg ostrzegł, że osoby planujące zakup pompy ciepła mogą w przyszłości płacić za energię „nawet dwa razy więcej” w najdroższych godzinach.
Stowarzyszenie analizuje obecnie, jak nowe taryfy wpłyną na czas zwrotu inwestycji w pompy ciepła.
Niezależny ekspert energetyczny Jos Dings powiedział Trouw, że okres zwrotu zarówno dla pomp hybrydowych, jak i całkowicie elektrycznych może wydłużyć się z obecnych 7-8 lat do ponad 10 lat.
Jego zdaniem stoi to w sprzeczności z planami rządu dotyczącymi stopniowego odchodzenia od ogrzewania gazowego i obowiązkowego stosowania hybrydowych pomp ciepła od 2029 roku.
Obecnie holenderskie gospodarstwa domowe płacą głównie jednolitą roczną opłatę sieciową. Klienci operatora Enexis płacą na przykład około 475 euro rocznie. Firma doradcza Berenschot szacuje, że do 2029 roku kwota ta wzrośnie do około 558 euro rocznie z powodu kosztownej rozbudowy sieci energetycznej.
Aby zmniejszyć przeciążenie sieci, operatorzy chcą zachęcić mieszkańców do przenoszenia zużycia energii poza godziny największego obciążenia.
Krajowy operator sieci TenneT wprowadził już podobny system zmiennych opłat dla firm, co według danych zmniejszyło zużycie energii w godzinach szczytu o 7,1 procent.
W przypadku gospodarstw domowych rok miałby zostać podzielony na różne bloki taryfowe. Najwyższe dodatkowe opłaty obowiązywałyby między godziną 16:00 a 23:00. Latem energia byłaby tańsza, natomiast zimą droższa.
„Dokładnie wtedy, kiedy ludzie korzystają z pomp ciepła” - zauważył Olof van der Gaag.
Dokładna wysokość dopłat nie została jeszcze ustalona, ale szacunki mówią o dodatkowych 15-25 eurocentach za każdą kilowatogodzinę w godzinach szczytu.
Według Berenschot roczne koszty sieciowe dla całkowicie elektrycznego domu mogłyby wzrosnąć z 558 euro do nawet 1149 euro rocznie.
Kwotę można byłoby obniżyć do około 782 euro poprzez zmianę zachowań, na przykład wcześniejsze ogrzewanie domu poza drogimi godzinami.
Dings zwraca jednak uwagę, że wiele domów nie jest wystarczająco dobrze ocieplonych, by utrzymać ciepło do wieczora.
Nowy system może również zwiększyć zainteresowanie domowymi magazynami energii, ale ekspert podkreśla, że wielu gospodarstw zwyczajnie nie stać na takie rozwiązania.
Dodatkowo zimą produkcja energii z paneli słonecznych jest ograniczona, więc nie rozwiązuje to całkowicie problemu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz