Holenderskie firmy budowlane coraz częściej narzekają na bałagan w lokalnych przepisach dotyczących zatrudniania osób mających trudności ze znalezieniem pracy przy projektach finansowanych przez państwo.
Według przedsiębiorców każda gmina stosuje własne zasady i wymagania administracyjne, co prowadzi do dodatkowej biurokracji i utrudnia realizację inwestycji.
Problem dotyczy przede wszystkim publicznych przetargów budowlanych, w których władze wymagają od wykonawców realizowania tzw. celów społecznych.
Chodzi między innymi o tworzenie miejsc praktyk i doświadczenia zawodowego dla osób oddalonych od rynku pracy - na przykład długotrwale bezrobotnych lub osób z problemami zdrowotnymi. Firmy twierdzą jednak, że samorządy bardzo różnie interpretują te obowiązki.
Według informacji dziennika FD wnioski te pochodzą z szerokich konsultacji przeprowadzonych w całej branży budowlanej.
Organizacje branżowe Bouwend Nederland oraz Techniek Nederland przygotowały wspólne rekomendacje, które jeszcze w tym miesiącu mają zostać przedstawione politykowi Thierry Aartsenowi odpowiedzialnemu za kwestie pracy i aktywizacji zawodowej.
Przedstawiciele sektora domagają się przede wszystkim jednolitych ogólnokrajowych zasad oraz ograniczenia biurokracji.
Ich zdaniem bardziej przejrzyste i spójne przepisy ułatwiłyby zatrudnianie osób mających trudności z wejściem na rynek pracy przy projektach publicznych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz