Liczba młodych lekarzy kształcących się w Holandii na lekarzy medycyny pracy gwałtownie wzrosła w ciągu ostatniej dekady, ponieważ coraz więcej lekarzy odwraca się od kariery szpitalnej, kojarzonej z długimi godzinami pracy, dużą presją i nieregularnymi dyżurami.
Dane Capaciteitsorgaan pokazują, że około 10 lat temu szkolenie z zakresu medycyny pracy rozpoczynało około 20 osób. W 2024 roku liczba ta wzrosła do około 140. Zmiana ta następuje w czasie, gdy konkurencja o miejsca szkoleniowe w szpitalach nieco osłabła, podczas gdy od lat utrzymują się niedobory lekarzy medycyny pracy. Znaczna część obecnie pracujących specjalistów ma przejść na emeryturę w ciągu najbliższych 10 lat.
„Wśród studentów rozpoczynających studia medyczne wciąż dominuje obraz pracy w szpitalu” - powiedział Friso Muntinghe, przewodniczący De Jonge Bedrijfsarts, w rozmowie z NOS.
„Ale to może się zmienić w trakcie kształcenia medycznego”. Określił on ten trend jako zmianę pokoleniową, dodając: „Młodzi ludzie chcą w życiu czegoś więcej niż tylko pracy”.
Specjalizacje szpitalne tradycyjnie cieszyły się największym prestiżem, jednak rośnie zainteresowanie karierą poza szpitalami. Jak dodała, jest to szczególnie istotne w kontekście rosnącego zapotrzebowania na lekarzy medycyny pracy.
Działania rekrutacyjne również przynoszą efekty. „Ta dziedzina jest obecnie bardzo popularna - zarówno wśród młodych lekarzy, jak i osób zmieniających ścieżkę zawodową” - powiedział Boyd Thijssens z Nederlandse Vereniging voor Arbeids- en Bedrijfsgeneeskunde w rozmowie z NOS.
Thijssens podkreślił, że wielu lekarzy odchodzi ze szpitali z powodu kultury pracy i obciążenia. „To praca bardzo obciążająca emocjonalnie, presja jest wysoka, a nadgodziny są normą” - powiedział. Lekarze medycyny pracy mają natomiast zazwyczaj więcej czasu na jednego pacjenta oraz przewidywalne godziny pracy, bo dzień pracy zwykle kończy się o 17:00.
Problemy związane z obciążeniem pracą są powszechne wśród lekarzy szkolących się w specjalizacjach szpitalnych. Z badania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez De Jonge Specialist wynika, że około jedna czwarta lekarzy przygotowujących się do zostania specjalistami rozważała rezygnację z powodu złej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym oraz wysokiej presji.
Szpitale zaczęły testować rozwiązania takie jak przyznawanie lekarzom rezydentom jednego dodatkowego dnia wolnego co dwa tygodnie. „Nie mogę jeszcze powiedzieć, czy to powstrzymuje ludzi przed odchodzeniem” - stwierdziła Dabekaussen. „Ale jest to doceniane”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz