Pasażerowie lotu z Amsterdamu do Londynu utknęli w nieruchomym samolocie na lotnisku Schiphol przez około osiem godzin w niedzielę, zanim lot został ostatecznie odwołany. Ogromne opóźnienie było częściowo spowodowane zimowymi warunkami pogodowymi.
Podróżni weszli na pokład o godzinie 13:20. Lot linii British Airways miał wystartować o 13:45. Około godziny 21:00 lot został oficjalnie odwołany. Pasażerowie opuścili samolot i lotnisko.
British Airways poinformowały, że duże opóźnienie było wynikiem kilku nakładających się czynników. Linia lotnicza oraz dostawcy usług na lotnisku Schiphol nie byli w stanie ustalić terminu odladzania samolotu - przekazał rzecznik British Airways. Wraz z narastaniem opóźnienia załoga ostatecznie nie mogła już wykonać lotu z powodu ograniczeń dotyczących maksymalnej liczby godzin pracy w danym dniu.
Pasażerom zaoferowano voucher, a linia lotnicza próbowała pomóc w zorganizowaniu noclegów oraz zmiany rezerwacji. Ze względu na dużą liczbę podróżnych mających problemy w ten weekend oraz w poniedziałek, pasażerom zasugerowano również rozważenie podróży pociągiem Eurostar do Londynu. Alternatywnie, jeśli dotrą na inne lotnisko obsługiwane przez British Airways, linia spróbuje zapewnić im powrót do domu z tej lokalizacji.
W rozmowie z AT5 rzecznik lotniska Schiphol określił opóźnienie jako „nadmierne” i dodał, że „nie jest ono miłe dla nikogo, a już szczególnie dla pasażerów”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz