Podnoszenie minimalnego wieku korzystania z mediów społecznościowych niekoniecznie sprawi, że przestrzenie online staną się bezpieczniejsze dla młodych ludzi - uważa Nastasia Griffioen, badaczka i koordynatorka w Centrum Ekspertyz ds. Cyfryzacji i Dobrostanu w Instytucie Trimbos. Griffioen wypowiedziała się w odpowiedzi na propozycje zawarte w umowie koalicyjnej partii D66, VVD i CDA, dotyczące wprowadzenia egzekwowalnego w całej Europie minimalnego wieku 15 lat dla mediów społecznościowych oraz zwiększenia nadzoru nad dużymi platformami internetowymi.
Griffioen przyznała, że regulowanie działalności wielkich firm technologicznych jest ważne, jednak stwierdziła, że ustalenie limitu wieku raczej nie przyniesie zamierzonych efektów w zakresie bezpieczeństwa. „Może to być wręcz przeciwskuteczne” - powiedziała.
Zaznaczyła, że powszechne założenie, iż media społecznościowe ogólnie szkodzą młodzieży, powodując m.in. lęk, brak poczucia bezpieczeństwa czy myśli samobójcze, jest zbyt uproszczone.
„Za tymi problemami stoi wiele czynników” - powiedziała. Dodała też, że media społecznościowe mogą pełnić funkcję narzędzia radzenia sobie z trudnościami u nastolatków. „Szukają tam schronienia, by poradzić sobie ze stresem”.
Badania przywoływane przez Griffioen pokazują, że szerokie zakazy często zawodzą. Jako przykład podała chiński zakaz grania w gry: młodzi ludzie zazwyczaj znajdują sposoby na obchodzenie ograniczeń, a jeśli napotykają problemy, bariera przed proszeniem o pomoc lub zwierzaniem się rodzicom może się zwiększyć.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz