Zamknij

Surowa ocena styczniowego paraliżu Schiphol

mr 13:38, 03.02.2026
Skomentuj Surowa ocena styczniowego paraliżu Schiphol

Pracownicy lotniska Schiphol doświadczyli zastraszania, fizycznej agresji oraz „ekstremalnych warunków pracy” podczas silnych zimowych warunków pogodowych na początku stycznia, które sparaliżowały lotnisko. Jednocześnie w dużej mierze brakowało obecności kadry kierowniczej i odpowiedniego wsparcia - wynika z oceny opublikowanej w tym tygodniu przez związek zawodowy. Raport wskazuje również, że pracownicy byli zobowiązani do dojazdu na lotnisko mimo ogólnokrajowego ostrzeżenia pogodowego „code orange”, a w przypadku braku możliwości dotarcia na miejsce czasem tracili dni urlopu.

Ocena przygotowana przez FNV Luchtvaart opiera się na ankiecie przeprowadzonej wśród 190 pracowników ochrony, sprzątania i obsługi naziemnej, z których wielu było zatrudnionych przez KLM. Badanie przeprowadzono po dniach intensywnych opadów śniegu, które doprowadziły do zamknięcia głównego lotniska w Holandii. Odwołano ponad 3 200 lotów, co pozostawiło co najmniej 300 000 pasażerów uwięzionych na lotnisku i spowodowało kolejki sięgające poza halę odlotów.

Z ankiety wynika, że trzech na dziesięciu pracowników doświadczyło zastraszania lub fizycznej agresji ze strony pasażerów, a niemal siedmiu na dziesięciu znało kolegę lub koleżankę, którzy znaleźli się w takiej sytuacji. Ponad dwie trzecie respondentów zgłosiło ekstremalnie wysokie obciążenie pracą w czasie zakłóceń.

Pracownica obsługi pasażerów Nicole van Unen powiedziała, że personel pierwszej linii został pozostawiony sam sobie. „Pasażerowie byli wściekli, a koledzy stali na pierwszej linii bez żadnych informacji i wsparcia” - powiedziała w rozmowie z AD. „Były krzyki i groźby. Niektórzy bali się nawet wracać do domu w mundurze po zakończeniu zmiany, obawiając się ataku na parkingu.”

Sytuacja wielokrotnie się zaostrzała, co wymagało interwencji Królewskiej Żandarmerii Wojskowej. Jeden z pracowników relacjonował, że personel był eskortowany samochodem po płycie lotniska do bezpiecznego miejsca, ponieważ był nękany przez zdesperowanych podróżnych. Raport związku wspomina także o bójce, w wyniku której jedna osoba została aresztowana. Pracownicy twierdzili, że na miejscu było zdecydowanie zbyt mało funkcjonariuszy żandarmerii.

Zgodnie z ankietą, w szczycie chaosu do pracy skierowano stażystów i pracowników tymczasowych, traktując ich jak pełnoprawny personel. Pracownicy opisywali siebie jako „żywe tarcze”. Jeden z nich powiedział, że punkty przesiadkowe zostały zamknięte, a personel nie miał prawa bezpośrednio pomagać pasażerom.

„Musieliśmy rozdawać kartki z kodami QR prowadzącymi do strony internetowej, na której nie było żadnych użytecznych informacji” - powiedział pracownik, dodając, że tylko potęgowało to złość podróżnych.

Wsparcie ze strony kierownictwa określono jako minimalne. Według pracowników wielu przełożonych nie pojawiło się na hali operacyjnej aż do piątego dnia kryzysu. Wyrazy uznania ograniczyły się do „batonika czekoladowego i butelki wody” - czytamy w raporcie.

Jeden z pracowników skarżył się, że posiłki dla pasażerów zaczęto rozdawać dopiero siódmego dnia, a towarzyszyły temu „rozbudowane sesje zdjęciowe mające pokazać, że jedzenie jest rozdawane”.

Problemy operacyjne obejmowały również przestarzały sprzęt. Pracownicy płyty lotniska pracowali w mrozie, korzystając ze starych pojazdów holowniczych z niesprawnym ogrzewaniem i oponami z minimalnym bieżnikiem. Kilku pracowników poślizgnęło się na lodzie i nie było w stanie kontynuować pracy.

Lider kampanii FNV Jaap de Bie stwierdził, że chaos nie był odosobnionym incydentem, lecz skutkiem długofalowych decyzji. „To kwestia dokonanych wyborów” - powiedział. „Po chaosie bagażowym w 2022 roku Schiphol, po tym jak nalegaliśmy, wprowadził pewne działania mające poprawić warunki pracy. Jednak pod rządami dyrektora generalnego Pietera van Oorda nacisk znów wydaje się kładziony na kontrolę kosztów, pod presją linii lotniczych.”

Schiphol i KLM zapowiedziały przeprowadzenie własnego dochodzenia w sprawie styczniowych zakłóceń spowodowanych śniegiem. FNV skrytykowało jednak zakres tej analizy. „Skupiają się na pasach startowych, odladzaniu i komunikacji z pasażerami, ale ignorują pracowników” - powiedział De Bie. „Śledztwo musi zaczynać się i kończyć na nich. W przeciwnym razie Schiphol pozostanie podatny na zakłócenia o poważnych konsekwencjach.”

(mr)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%