Zdecydowana większość holenderskich bunkrów z czasów zimnej wojny została zaniedbana, rozebrana lub przekształcona do innych celów, przez co Holandia nie ma dziś sprawnej infrastruktury schronów cywilnych - wynika ze śledztwa Binnenlands Bestuur. Choć w okresie zimnej wojny państwo intensywnie inwestowało w obronę cywilną, po jej zakończeniu utrzymanie schronów straciło priorytet, a odpowiedzialność przeniesiono na gminy.
Badanie pokazało, że większość samorządów nie prowadzi ani aktualnej inwentaryzacji bunkrów, ani planów ich utrzymania, a część gmin nie ma nawet pełnej wiedzy o posiadanych obiektach. Wiele schronów jest dziś nieużytecznych lub służy innym celom, np. jako pracownie artystyczne, magazyny czy obiekty rekreacyjne.
Eksperci podkreślają, że reaktywacja lub budowa nowych schronów wymagałaby miliardowych nakładów i nadzwyczajnych regulacji prawnych, a zapewnienie ochrony całej ludności i tak byłoby nierealne. Duże miasta, takie jak Amsterdam, nie planują przywracania schronów, koncentrując się raczej na reagowaniu na współczesne zagrożenia, głównie o charakterze cyfrowym i hybrydowym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz