Na nieco ponad miesiąc przed wyborami samorządowymi mieszkańcy Holandii wyrażają powszechne niezadowolenie z lokalnych polityków - wynika z sondażu przeprowadzonego wśród prawie 35 tysięcy czytelników przez organizację badawczą Panel Inzicht. Średnia ocena lokalnych władz, w tym burmistrzów, zastępców burmistrza oraz radnych, wyniosła 4,7 w dziesięciostopniowej skali.
Badanie objęło gminy od Almelo po Zundert, w tym Rotterdam i Meierijstad. Spośród ponad 100 gmin, w których zebrano wystarczającą liczbę odpowiedzi, jedynie trzynaście otrzymało ocenę pozytywną. Najwyżej oceniono Rijssen-Holten w prowincji Overijssel (7), a najniżej Amersfoort (2,6).
Hans Vollaard, politolog z Uniwersytetu w Utrechcie, stwierdził, że wyniki nie są zaskakujące. „W naszych własnych badaniach wyborców sprzed czterech lat radni otrzymali ocenę 5,5, a burmistrzowie nieco wyższą” - powiedział w rozmowie z AD.
Respondenci jako główną przyczynę niezadowolenia wskazywali brak reaktywności władz. Do najczęstszych zarzutów należała „polityka prowadzona za zamkniętymi drzwiami” oraz przekonanie, że urzędnicy „tylko się między sobą kłócą”.
Badanie wykazało również, że opinie obywateli o lokalnych władzach są ściśle powiązane z ich oceną polityki krajowej.
„Oceny zmieniają się wraz z osądami dotyczącymi polityki krajowej. W czasie pandemii COVID-19 ludzie byli bardzo pozytywnie nastawieni do polityki na szczeblu krajowym i lokalne oceny również wzrosły. Teraz, gdy niezadowolenie z Hagi się nasiliło, spadło także uznanie dla lokalnych polityków” - powiedział Vollaard.
W sondażu politycy krajowi wypadli jeszcze gorzej niż lokalni. Sześćdziesiąt cztery procent respondentów zadeklarowało, że ma niewielkie lub żadne zaufanie do polityki krajowej, w porównaniu z 52 procentami w przypadku polityki lokalnej.
Mimo krytyki lokalnej polityki Vollaard zauważył, że wielu mieszkańców nadal docenia swoje gminy. Czterech na pięciu respondentów stwierdziło, że ich miejscowość jest przyjemnym miejscem do życia, przy czym połowa z tej grupy wystawiła ocenę 8 lub wyższą. \
„Gminy stoją w obliczu trudnej sytuacji finansowej, w tym cięć w usługach takich jak opieka nad młodzieżą. Polityka może otrzymywać niskie oceny, ale ogólnie ludzie uważają swoje społeczności za dobre miejsce do życia, co jest budujące” - powiedział.
Vollaard podkreślił, że następne pokolenie radnych, które zostanie wybrane 18 marca, powinno priorytetowo traktować przejrzystość i zaangażowanie obywateli.
„Trzeba pokazać, że interes każdego został wzięty pod uwagę” - zaznaczył. „Można to robić za pośrednictwem lokalnych gazet, ale tam, gdzie już ich nie ma, potrzebne są inne metody. Warto pomyśleć o kluczowych osobach w społeczności, takich jak właściciel pubu, który wie, co się dzieje, albo dyrektor szkoły. Jeśli podejmujecie decyzję dotyczącą zagospodarowania przestrzennego, idźcie na miejsce i najpierw porozmawiajcie z ludźmi”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz