Według badań Omroep Gelderland aż jedna trzecia kamer dzwonkowych i kamer bezpieczeństwa zarejestrowanych w policyjnym rejestrze Camera in Beeld przechowuje nagrania dłużej, niż pozwala na to prawo. W skali kraju oznacza to dziesiątki tysięcy kamer. Jak podaje nadawca, odpowiednie instytucje wiedzą o tym problemie, ale nie podejmują działań.
Camera in Beeld to policyjny rejestr, w którym obywatele mogą dobrowolnie zgłaszać swoje kamery, aby w razie potrzeby mogły zostać wykorzystane w śledztwach. Obecnie zarejestrowanych jest około 350 000 kamer, z których wiele nagrywa nie tylko prywatne posesje, ale również ulice i inne przestrzenie publiczne.
Zgodnie z przepisami o ochronie prywatności nagrania z przestrzeni publicznej nie mogą być przechowywane dłużej, niż jest to konieczne. Zwykle maksymalny okres wynosi 28 dni, po czym trzeba wykazać powód dalszego przechowywania - powiedział Gerrit-Jan Zwenne, profesor prawa i społeczeństwa informacyjnego na Uniwersytecie w Lejdzie, w rozmowie z Omroep Gelderland. 28 dni to także okres, o którym informuje policja podczas rejestrowania kamer.
Redakcja Omroep Gelderland uzyskała zanonimizowane dane z rejestru i ustaliła, że jedna trzecia kamer nagrywających drogi publiczne przechowuje nagrania dłużej niż 28 dni. Oznacza to, że dziesiątki tysięcy właścicieli kamer nie przestrzegają prawa.
Policja jest tego świadoma, ale nie podejmuje działań. Według policji nagrania z kamer należących do obywateli są coraz ważniejsze w dochodzeniach. Co więcej, nawet jeśli materiał został uzyskany niezgodnie z przepisami o prywatności, może być użyty w sprawach karnych - powiedziała rzeczniczka policji Jet Holtus. Prokuratura (OM) potwierdziła, że jest to dopuszczalne, o ile policja i wymiar sprawiedliwości nie brały udziału w nielegalnym pozyskaniu nagrania.
Policja dodała również, że egzekwowanie limitu 28 dni nie należy do jej obowiązków.
„To nie policja powinna kontrolować, jak długo przechowywane są nagrania. Za to odpowiada Holenderski Urząd Ochrony Danych (AP)” - powiedziała rzeczniczka.
AP poinformował Omroep Gelderland, że obywatele mogą filmować jedynie własną posesję, a nie przestrzeń publiczną, a nagrania nie mogą być przechowywane dłużej niż to konieczne. Mimo to urząd również nie podejmuje działań. W ubiegłym roku AP otrzymał 550 skarg dotyczących kamer przy dzwonkach do drzwi, co stanowi wzrost o 30 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. Nigdy jednak nie nałożono kary finansowej za naruszenie przepisów o prywatności przy użyciu takiej kamery.
Lotte Houwing z organizacji zajmującej się ochroną prywatności Bits of Freedom nie jest zaskoczona ani skalą problemu, ani brakiem reakcji władz. Jej zdaniem policja wykorzystuje brak jasnych zasad.
„W ten sposób omija się prawne zabezpieczenia, co pozwala na masowe nagrywanie przestrzeni publicznej. Dlatego uważamy, że policja powinna zrezygnować z prowadzenia tego rejestru.”
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz