Holenderskie służby celne wskazują, że nagły wzrost liczby tanich przesyłek spoza Unia Europejska trafiających do Holandii wynika raczej ze zmiany tras dostaw niż z większego zainteresowania zakupami.
Z danych wynika, że w styczniu i lutym liczba paczek była stabilna, ale w marcu - szczególnie w jego pierwszej połowie - gwałtownie wzrosła. Średnia dzienna liczba przesyłek zwiększyła się o ponad 20 procent, osiągając około 2,15 mln paczek dziennie.
Wzrost nastąpił tuż przed planowanymi zmianami w przepisach unijnych, które mają ograniczyć napływ tanich produktów, często pochodzących z Chiny i sprzedawanych przez platformy takie jak Temu.
Od 1 lipca kraje UE planują wprowadzenie opłaty w wysokości 3 euro za przesyłki o niskiej wartości, które dotąd były zwolnione z cła i VAT. Od listopada ma dojść dodatkowa opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro za każdą paczkę, która ma wspierać kontrole celne.
Według holenderskich celników marcowy wzrost to efekt tzw. „przesunięcia” . Po tym jak Francja wprowadziła 1 marca własną opłatę w wysokości 2 euro, sprzedawcy spoza UE zaczęli kierować przesyłki przez inne kraje, w tym Holandię, gdzie dodatkowe opłaty jeszcze nie obowiązywały.
Władze europejskie od dawna podkreślają, że obecne zwolnienia dla tanich przesyłek tworzą nieuczciwą konkurencję dla lokalnych sprzedawców, którzy muszą płacić podatki i opłaty importowe.
Dodatkowym problemem jest ogromna liczba paczek, która utrudnia kontrolę jakości i bezpieczeństwa produktów. Część z nich nie spełnia unijnych norm.
W rekordowym 2024 roku do Holandii trafiało średnio aż 3,3 mln paczek dziennie, co pokazuje skalę zjawiska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz