Lot KLM z Málagi do Schiphol Airport został w sobotni wieczór opóźniony o kilka godzin po tym, jak na pokładzie pojawiło się zgłoszenie o bombie ukryte w nazwie hotspotu Wi-Fi.
Incydent wywołał reakcję hiszpańskich służb bezpieczeństwa oraz samej linii lotniczej.
Według doniesień NH jeden z pasażerów ustawił nazwę osobistego hotspotu jako: „Allahu Akbar - er is een bom aan boord”, co po niderlandzku oznacza: „Bóg jest wielki - na pokładzie jest bomba”.
KLM natychmiast poinformował hiszpańskie służby bezpieczeństwa.
Samolot został zatrzymany na ziemi, a służby przeprowadziły kontrolę bezpieczeństwa, co doprowadziło do wielogodzinnego opóźnienia lotu.
Współczesne smartfony, tablety i laptopy pozwalają użytkownikom bardzo łatwo zmieniać nazwę prywatnego hotspotu Wi-Fi, która jest widoczna dla innych urządzeń znajdujących się w pobliżu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz