Wiadomości z Holandii

Zamknij

Holandia może ponownie zbojkotować Eurowizję

mr 16:43, 17.05.2026
Skomentuj Holandia może ponownie zbojkotować Eurowizję

Holenderscy nadawcy publiczni NPO oraz AVROTROS wstrzymują się z decyzją dotyczącą udziału w Eurowizji w 2027 roku. Oznacza to realną możliwość drugiego z rzędu bojkotu konkursu przez Holandię.

W tym samym czasie flamandzki nadawca VRT zapowiedział, że także Belgia może zrezygnować z udziału, jeśli organizatorzy nie wprowadzą surowszych zasad.

Tegoroczną Eurowizję wygrała DARA z Bułgarii dzięki utworowi „Bangaranga”, co oznacza, że przyszłoroczny konkurs odbędzie się właśnie w Bułgarii.

W 2026 roku Holandia po raz pierwszy od 24 lat nie wzięła udziału w konkursie. Kraj dołączył wtedy do Hiszpanii, Islandii, Irlandii oraz Słowenii, które również zbojkotowały wydarzenie.

Powodem była decyzja European Broadcasting Union (EBU) o niedopuszczeniu do wykluczenia Izraela z konkursu mimo wojny w Strefie Gazy oraz oskarżeń o polityczne ingerencje izraelskiego rządu.

Rzecznik NPO poinformował, że holenderski nadawca czeka obecnie na oficjalną ocenę tegorocznej Eurowizji przygotowywaną przez EBU. Raport ma zostać opublikowany w przyszłym miesiącu.

Dopiero po jego otrzymaniu NPO rozpocznie rozmowy z AVROTROS na temat ewentualnego powrotu do konkursu.

„Naturalnie pojawia się pytanie, czy Holandia wystąpi w przyszłym roku na scenie w Bułgarii. Zanim będziemy mogli coś powiedzieć, czekamy na ocenę EBU” - przekazał rzecznik.

Flamandzki nadawca VRT, który wspiera stanowisko Holandii, domaga się znacznie ostrzejszych zasad dotyczących uczestnictwa krajów w konkursie.

VRT chce między innymi, aby nadawcy zrzeszeni w EBU mogli głosować nad tym, które państwa powinny być dopuszczane do udziału.

Belgijski nadawca oczekuje także wyraźnego stanowiska EBU przeciwko wojnie i przemocy oraz większego nacisku na przestrzeganie praw człowieka.

„Dziś szansa na to, że VRT wyśle artystę w przyszłym roku, jest niewielka” - powiedziała rzeczniczka stacji.

Według niej EBU nie daje obecnie żadnych sygnałów, że traktuje te obawy poważnie. Już w grudniu VRT oskarżało organizatorów Eurowizji o „odwracanie wzroku od cierpienia ludzi w Gazie”. W Belgii udziałem w Eurowizji zajmują się naprzemiennie flamandzki VRT i francuskojęzyczny nadawca RTBF. W tym roku reprezentanta wysłało właśnie RTBF.

AVROTROS poinformował z kolei, że uważnie śledził wszystkie wydarzenia podczas konkursu i najpierw chce „spokojnie porozmawiać ze wszystkimi zaangażowanymi stronami”, zanim podejmie decyzję dotyczącą powrotu.

Dyrektor Eurowizji Martin Green przyznał, że brak Holandii był dla organizatorów bolesny.

„To dotyka nas emocjonalnie. Macie ważną historię w tym konkursie i przez lata daliście nam fantastyczną muzykę” - powiedział w rozmowie z RTL Nieuws.

Green zaznaczył również, że sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa na wszystkich uczestników konkursu.

„Nikt nie może pozostać obojętny wobec tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Szanuję członków EBU, którzy bardzo mocno przeżywają tę sprawę” - powiedział.

Dodał jednak, że w konkursie bierze udział 35 państw i organizacja zrobi „wszystko, aby Holandia wróciła w przyszłym roku”.

(mr)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%