Koszty leczenia zwierząt domowych w Holandii wzrosły tak bardzo, że organizacje pomagające osobom o niskich dochodach nie nadążają już z pomocą.
Coraz więcej właścicieli zwierząt odkłada wizyty u weterynarza albo całkowicie rezygnuje z leczenia swoich pupili - informuje RTL.
Dierenbescherming podało, że jego fundusz awaryjny Maatschappelijke Dierenhulp wypłacił w ostatnim czasie rekordowe kwoty na leczenie pojedynczych zwierząt.
Rzecznik organizacji Niels Kalkman uważa jednak, że skala problemu jest znacznie większa.
„Tylko niewielka część ludzi zgłasza się po pomoc. Obawiamy się, że bardzo duża grupa po prostu przestała chodzić do weterynarza albo stale odkłada leczenie” - powiedział RTL.
Jedną z osób korzystających z funduszu była Sabrina z Eindhoven. Po problemach finansowych nie była w stanie zapłacić za pilną operację swojego kota Milky’ego.
„Jego pęcherz był całkowicie zniszczony” - powiedziała.
Fundusz pokrył znaczną część kosztów operacji.
„Jestem za to niesamowicie wdzięczna. Bez tej pomocy Milky by nie przeżył” - dodała.
Według danych Authority for Consumers and Markets w Holandii żyje ponad 250 tysięcy gospodarstw domowych o niskich dochodach posiadających co najmniej jedno zwierzę domowe. Fundacja Stichting Bevordering Huisdierenwelzijn szacuje jednak, że rzeczywista liczba może być znacznie wyższa - nawet 451 tysięcy gospodarstw z ponad 857 tysiącami psów i kotów.
„To ogromna liczba zwierząt potrzebujących pomocy” - powiedziała Lilianne van Doorne z fundacji.
Organizacja działa obecnie wyłącznie na północy kraju, ponieważ liczba zgłoszeń jest zbyt duża.
Pomoc trafia głównie do osób korzystających z banków żywności lub objętych programami oddłużeniowymi.
„Ludzi po prostu nie stać na weterynarza, zwłaszcza na drogie operacje” - wyjaśniła Van Doorne.
Fundacja działa przez całą dobę i negocjuje z weterynarzami obniżone ceny leczenia, aby zwierzęta mogły szybciej otrzymać pomoc.
Były weterynarz Bert van Toor otworzył nawet specjalną klinikę przeznaczoną wyłącznie dla osób o ograniczonych możliwościach finansowych.
Około 40 holenderskich gmin prowadzi już lub przygotowuje różnego rodzaju programy wsparcia - między innymi dopłaty do leczenia, akcje sterylizacji czy darmowego czipowania zwierząt.
W kraju działa również około 55 banków żywności dla zwierząt, ale wiele z nich ma coraz większe problemy z nadążaniem za rosnącym zapotrzebowaniem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz