Holenderski rząd analizuje możliwość zezwolenia kobietom znajdującym się w szczególnie niebezpiecznych sytuacjach na noszenie gazu pieprzowego. Chodzi między innymi o przypadki stalkingu, konfliktów domowych oraz zagrożenia przemocą motywowaną tzw. honorem rodziny.
Inspiracją dla tego rozwiązania jest model funkcjonujący w Danii, gdzie w określonych sytuacjach policja może wydać zgodę na posiadanie gazu pieprzowego.
Minister sprawiedliwości David van Weel sprawdza obecnie, czy podobny system mógłby zostać wprowadzony również w Holandii.
Zdaniem ministra możliwość noszenia gazu pieprzowego mogłaby zwiększyć poczucie bezpieczeństwa kobiet zagrożonych przemocą.
Jednocześnie podkreśla on, że takie rozwiązanie wiąże się z istotnymi zagrożeniami. Jak zauważył, napastnik może odebrać gaz ofierze i użyć go przeciwko niej. Istnieje także ryzyko przypadkowego zranienia samej użytkowniczki, zwłaszcza z powodu braku doświadczenia lub niesprzyjających warunków, takich jak silny wiatr.
Minister zwrócił również uwagę na konieczność zapobiegania niewłaściwemu wykorzystaniu gazu pieprzowego wobec innych obywateli lub funkcjonariuszy służb porządkowych.
Van Weel zapowiedział konsultacje z ekspertami ds. bezpieczeństwa oraz przedstawicielami odpowiednich instytucji zarówno w Holandii, jak i w Danii.
Celem rozmów ma być ocena, czy dopuszczenie gazu pieprzowego w wyjątkowych sytuacjach rzeczywiście zwiększyłoby bezpieczeństwo kobiet.
Minister zaznaczył jednak, że nawet jeśli takie rozwiązanie zostanie wprowadzone, nie będzie ono stanowiło pełnej odpowiedzi na problem przemocy wobec kobiet.
Określił nawet sytuację, w której kobiety muszą same odpowiadać za swoje bezpieczeństwo, jako „niepokojący i niedopuszczalny rozwój wydarzeń”.
Według niego skuteczna walka z tym problemem wymaga kompleksowego podejścia. Wśród koniecznych działań wymienił edukację społeczną, przeciwdziałanie nierównościom między kobietami a mężczyznami oraz skuteczną ochronę i egzekwowanie prawa.
"Rozwiązanie tego problemu nie jest odpowiedzialnością potencjalnych ofiar, lecz całego społeczeństwa." - napisał minister w liście do Tweede Kamer.
Pomysł rządu spotkał się jednak z mieszanymi reakcjami organizacji zajmujących się prawami kobiet.
Organizacja Women Inc. skrytykowała propozycję, określając ją jako „niedostatecznie przemyślaną”.
Przedstawicielka organizacji przyznała, że pozytywnie ocenia zainteresowanie ministra problemem bezpieczeństwa kobiet, ale jednocześnie uważa, że projekt przerzuca odpowiedzialność na osoby już zagrożone przemocą.
Zdaniem organizacji priorytetem powinno być zapewnienie kobietom dostępu do instytucji zdolnych skutecznie chronić i wspierać ofiary, a nie wyposażanie ich przede wszystkim w środki samoobrony.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz