Liczba zakłóceń w ruchu kolejowym ponownie wzrosła w 2025 roku. W ubiegłym roku odnotowano ponad 6 000 utrudnień, co oznacza średnio około 18 zakłóceń dziennie i niemal 12 procent więcej niż w 2024 roku - wynika z analizy agencji ANP, opartej na danych z serwisu Rijdendetreinen.nl.
Od momentu rozpoczęcia monitoringu w 2011 roku liczba zakłóceń znacząco wzrosła. W tamtym roku zarejestrowano niemal 2 000 incydentów, co oznacza, że obecny poziom jest ponad trzykrotnie wyższy.
Średni czas trwania jednego zakłócenia w 2025 roku wyniósł około 167 minut. Najdłuższa przerwa dotyczyła trasy Maastricht–Liège, gdzie ruch kolejowy był wstrzymany od 8 do 29 kwietnia z powodu strajków w Belgii. Najczęściej dotkniętą stacją było Rotterdam Centraal, z ponad 900 przypadkami zakłóceń. Wysoko na liście znalazły się również Schiphol Airport oraz Breda.
Najwięcej zakłóceń wystąpiło w styczniu - ponad 600 incydentów. Szczyt ten został spotęgowany przez ekstremalne wahania temperatur. Szybkie cykle zamarzania i odmarzania powodują tzw. wyboczenia torów lub zamarzanie rozjazdów, na co holenderska sieć kolejowa jest szczególnie wrażliwa w porównaniu z sieciami przystosowanymi do warunków górskich, takimi jak w Szwajcaria.
Zdecydowanie najczęstszą przyczyną problemów były awarie pociągów, które odpowiadały za ponad 2 000 zakłóceń w 2025 roku. Oprócz usterek taboru, trwające niedobory dyżurnych ruchu prowadziły do częstych przerw w kursowaniu pociągów, zwłaszcza w regionie Randstad.
Zakłócenia miały największy wpływ w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego, szczególnie około godziny 7:00, kiedy to w skali roku odnotowano niemal 500 incydentów.
Pomimo wzrostu liczby zakłóceń, ogólna punktualność poprawiła się w 2025 roku w porównaniu z 2024. Część obserwatorów uważa jednak, że jest to efekt kontrowersyjnej strategii, w ramach której NS i ProRail z wyprzedzeniem ograniczają rozkład jazdy, uruchamiając mniej pociągów. Choć zwiększa to szanse punktualnego przyjazdu kursujących składów, prowadzi jednocześnie do znacznie większego zatłoczenia peronów i dłuższego czasu oczekiwania pasażerów, zjawiska określanego jako „ukryte opóźnienia”.
ProRail i NS ostrzegają, że pogarszający się stan infrastruktury, w tym przestarzałe rozjazdy i sygnalizacja, coraz bardziej podkopuje funkcjonowanie kolei, a poziom zakłóceń przekracza obecnie cele wydajnościowe wyznaczone przez ministerstwo.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz