Rząd Holandii uruchomi w poniedziałek pierwszy etap krajowego planu kryzysu naftowego w związku z zakłóceniami na globalnych rynkach energii, wywołanymi ponowną eskalacją napięć w rejonie cieśniny Ormuz. Według doniesień Iran zablokował kluczowy szlak transportowy i otworzył ogień do statków handlowych, co doprowadziło do gwałtownych wahań cen ropy. Stany Zjednoczone kontynuują również zatrzymywanie jednostek przepływających przez cieśninę.
Decyzja oznacza wprowadzenie poziomu 1 z 4 w ramach planu Landelijk Crisisplan Olie - wynika ze źródeł rządowych potwierdzonych przez RTL po wcześniejszych informacjach De Telegraaf. Plan ten ma na celu przeciwdziałanie krótkoterminowym lub długotrwałym niedoborom ropy w Holandii.
Środek ten jest reakcją na narastające napięcia na Bliskim Wschodzie związane z trwającym konfliktem z udziałem Izraela, Stanów Zjednoczonych i Iranu, które powodują dużą niestabilność na rynkach paliw i energii oraz wzrost cen.
Szczególne obawy budzi cieśnina Ormuz - wąski przesmyk, przez który transportowanych jest około 20 procent światowego eksportu ropy. Najnowsze doniesienia wskazują, że Iran ponownie zablokował ten szlak. Agencja Reuters informowała, że co najmniej dwa statki handlowe zostały ostrzelane przez irańską Gwardię Rewolucyjną.
Sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie. Jeszcze dzień wcześniej pojawiły się sygnały o ponownym otwarciu szlaku, co doprowadziło do spadku cen ropy. Najnowsze incydenty odwróciły jednak ten trend i ponownie wywołały niepewność na rynku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz