Przestępcy rekrutujący dzieci za pośrednictwem mediów społecznościowych i platform gamingowych do popełniania brutalnych przestępstw rozprzestrzeniają się po Europie jak pożar - alarmuje Europol w programie Nieuwsuur. W ubiegłym roku służby zatrzymały 280 podejrzanych powiązanych z werbowaniem nieletnich i zidentyfikowały kolejnych 1400 osób zaangażowanych w tego typu siatki, zarówno jako rekruterów, jak i ofiary.
To pierwsze efekty pracy specjalnej grupy zadaniowej Europolu powołanej w zeszłym roku. Holandia oraz dziesięć innych państw współpracują, by powstrzymać zjawisko określane jako „przemoc na zlecenie”, czyli sytuacje, w których przestępcy płacą dzieciom za wykonywanie brudnej roboty. Chodzi między innymi o groźby, podkładanie ładunków wybuchowych, pobicia, a nawet zabójstwa.
Według Europolu proceder wykracza daleko poza granice państw. Na początku ubiegłego roku 15-letni Holender został zatrzymany w Hamburgu za udział w strzelaninie. Trzech podejrzanych ze Szwecji aresztowano za strzelaninę w Oosterhout, w której zginęło trzech mężczyzn. Z kolei wcześniej w tym roku 16-letni Szwed został zatrzymany za ostrzelanie więźnia w zakładzie karnym w Alphen aan den Rijn.
Andy Kraag z Europolu podkreślił, że zjawisko rozprzestrzenia się po Europie błyskawicznie. Jak zaznaczył, werbowane dzieci są coraz młodsze. Wiek 13 lub 14 lat nie należy już do wyjątków, a same przestępstwa stają się coraz brutalniejsze.
Rekruterzy działają tam, gdzie przebywa młodzież - w grupach na Snapchat, TikTok oraz na platformach gamingowych. Zamieszczają ogłoszenia napisane atrakcyjnym językiem, aby nastolatkowie uwierzyli, że mogą szybko zarobić łatwe pieniądze.
W ubiegłym roku grupa zadaniowa Europolu zidentyfikowała 14 tysięcy kont, na których publikowano takie oferty.
Śledczy wskazują, że siatki działają według podobnego schematu. Na szczycie znajduje się zleceniodawca, który kontaktuje się z rekruterem. Ten szuka młodych wykonawców. Gdy dziecko zostanie znalezione, pojawia się organizator odpowiedzialny za broń, transport oraz nocleg.
Nieletni często muszą nagrywać swoje przestępstwa, a filmy są później rozpowszechniane w grupach czatowych w celu gloryfikowania przemocy.
Jak podkreśla Kraag, dzieci są wykorzystywane jak mięso armatnie, podczas gdy prawdziwi przestępcy pozostają w cieniu. Po wykonaniu zadania młodzi sprawcy w większości przypadków nie otrzymują obiecanych pieniędzy, a zamiast tego trafiają w ręce policji. Korzyści czerpią wyłącznie organizatorzy procederu.
Europol prowadzi rozmowy z Snapchatem, Metą i innymi firmami technologicznymi na temat sposobów walki z tym zjawiskiem. Według służb także te platformy zaczynają dostrzegać swoją odpowiedzialność.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz