Holandia i Europa powinny jak najszybciej ograniczyć swoją zależność od Stanów Zjednoczonych w kwestiach bezpieczeństwa i obronności - uważa holenderski minister spraw zagranicznych Tom Berendsen.
W nowej strategii bezpieczeństwa międzynarodowego, przekazanej parlamentowi, minister wskazuje, że do 2030 roku Europa powinna być w dużej mierze zdolna do samodzielnego odpowiadania za bezpieczeństwo własnego kontynentu.
"Musimy zwiększyć nasze możliwości i przejąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo." - napisał Berendsen.
Według ministra Europa powinna rozwijać własne „strategiczne zdolności” w takich obszarach jak wywiad, rozpoznanie oraz obrona przed pociskami balistycznymi. Jednocześnie europejski przemysł zbrojeniowy powinien w ciągu najbliższych czterech lat osiągnąć zdolność do samodzielnej produkcji najważniejszych konwencjonalnych systemów uzbrojenia.
Berendsen podkreśla jednak, że proces ten nie oznacza zerwania współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.
"Musi się to odbywać w ścisłej współpracy z USA i bez tworzenia luk w systemie bezpieczeństwa. Jednak krok po kroku będziemy przejmować kolejne zdolności i odpowiedzialności." – zaznaczył.
Nowa strategia wpisuje się w coraz szerszą debatę prowadzoną w Europie na temat tzw. strategicznej autonomii, czyli większej niezależności od amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa.
Zdaniem holenderskiego rządu wojna w Ukrainie, rosnące napięcia geopolityczne oraz niepewność dotycząca przyszłej polityki USA pokazują, że Europa musi być przygotowana do samodzielnego działania w sytuacjach kryzysowych.
Minister odniósł się również do wcześniej sygnalizowanej możliwości zacieśnienia współpracy z France w zakresie odstraszania nuklearnego.
Obecnie jedynie trzy państwa NATO posiadają broń jądrową: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja.
Berendsen zaznaczył, że wszelkie formy współpracy muszą pozostawać zgodne z Traktatem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT), który został podpisany przez około 190 państw i ma na celu ograniczanie rozprzestrzeniania broni atomowej.
Jednocześnie minister uznał francuską opcję za ważny kierunek do rozważenia.
"Świat wolny od broni jądrowej pozostaje naszym ostatecznym celem. Jednak dopóki broń nuklearna istnieje, NATO pozostanie sojuszem nuklearnym." – podkreślił.
Nowa strategia pokazuje, że Holandia opowiada się za znacznie silniejszą europejską współpracą wojskową i większą samodzielnością obronną, przy jednoczesnym utrzymaniu bliskich relacji transatlantyckich z USA.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz