Ogólnokrajowa kontrola punktów gastronomicznych na wynos w Holandii wykazała powszechne łamanie europejskich przepisów ograniczających użycie jednorazowego plastiku. Wiele lokali nadal korzysta z plastikowych słomek, kubków, toreb i sztućców, mimo obowiązujących zakazów oraz obowiązku pobierania dodatkowych opłat.
Wspólne śledztwo dziennika AD i regionalnych redakcji objęło 101 punktów gastronomicznych w 12 holenderskich miastach. W 80 z nich stwierdzono używanie przynajmniej jednego produktu jednorazowego wykonanego z plastiku.
Ponad jedna czwarta odwiedzonych lokali nadal oferowała plastikowe słomki, mimo że ich sprzedaż została zakazana w Unii Europejskiej już w 2021 roku. Kontrola wykazała również powszechne nieprzestrzeganie obowiązku pobierania opłat za plastikowe torby oraz niewielkie zainteresowanie klientów alternatywami wielokrotnego użytku.
Plastikowe torby były dostępne w niemal połowie skontrolowanych punktów. W 63 procent przypadków wydawano je bezpłatnie, choć przepisy wymagają pobierania opłaty wynoszącej około 25 centów za sztukę.
Zgodnie z europejskimi regulacjami firmy oferujące jedzenie na wynos lub z dostawą powinny proponować klientom pojemniki i kubki wielokrotnego użytku. W przypadku konsumpcji na miejscu stosowanie jednorazowych opakowań nie jest dozwolone. Mimo to wiele przedsiębiorstw nadal korzysta z plastiku, tłumacząc to względami praktycznymi, kosztami oraz oczekiwaniami klientów.
Część właścicieli przyznała, że po wcześniejszym przejściu na papierowe lub drewniane alternatywy wróciła do plastiku. W jednej z lodziarni w Enschede klienci skarżyli się, że papierowe łyżeczki szybko miękną i rozpadają się podczas jedzenia lodów.
W Vlissingen właściciel lokalu specjalizującego się w pieczonych kurczakach stwierdził, że tłuste potrawy po prostu przeciekają przez papierowe opakowania.
Mimo obowiązującego zakazu plastikowe słomki nadal są szeroko stosowane. Pracownik baru szybkiej obsługi w Tilburg powiedział, że klienci nie chcą papierowych słomek, ponieważ źle się przez nie pije i szybko nasiąkają. W Arnhem obsługa również wskazywała, że papierowe słomki szybko się deformują.
Jeden z barów z przekąskami w Brabancji przyznał nawet otwarcie, że sprowadza plastikowe widelce i słomki z zagranicy.
Badanie pokazało również, że klienci bardzo rzadko przynoszą własne pojemniki lub kubki wielokrotnego użytku. Jeden z lokali w Vlissingen poinformował, że tylko raz spotkał turystów, którzy przyszli z własnym kubkiem.
Wyjątkiem okazała się kawiarnia w Utrechcie, gdzie według pracowników około 40 procent klientów korzysta z własnych kubków.
Niektóre firmy próbują jednak wprowadzać alternatywy. Jeden z punktów gastronomicznych używa bambusowych słomek, które są droższe w produkcji, ale znacznie trwalsze od papierowych. W lodziarni w Arnhem klienci mogą natomiast korzystać z jadalnych łyżeczek, które nie miękną nawet po zanurzeniu w kawie.
Aktywista ekologiczny Merijn Tinga uważa, że wyniki kontroli pokazują chaos regulacyjny i słabe egzekwowanie prawa. Jego zdaniem zasady dotyczące jednorazowego plastiku są niejasne, źle komunikowane przedsiębiorcom i niewystarczająco kontrolowane.
Tinga opowiada się za jeszcze dalej idącymi regulacjami, w tym szerszym zakazem stosowania plastikowych opakowań. Jak argumentuje, jeśli dany produkt może funkcjonować bez plastiku bez większych problemów, to powinien zostać zastąpiony bardziej przyjazną środowisku alternatywą.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz