Holenderski rząd nadal rozważa budowę nowych elektrowni jądrowych w pobliżu Eemshaven w prowincji Groningen oraz w okolicach Terneuzen w prowincji Zelandia. Ostateczna decyzja ma zapaść do końca roku, jednak plany już teraz wywołują silny sprzeciw władz lokalnych i mieszkańców.
Sekretarz stanu ds. energii Jo-Annes de Bat przyznał, że poparcie dla energetyki jądrowej w Groningen jest bardzo niskie. Jak podkreślił, Eemshaven jest lokalizacją atrakcyjną pod względem technicznym, ale pozbawioną społecznego poparcia. Z kolei Zelandia jest bardziej otwarta na projekt, choć jego realizacja byłaby trudniejsza ze względów infrastrukturalnych.
Operator sieci energetycznej TenneT uważa Eemshaven za najlepszą lokalizację z punktu widzenia sieci przesyłowej. W przypadku Terneuzen konieczne byłyby kosztowne inwestycje w infrastrukturę energetyczną.
Rząd planuje budowę dwóch nowych elektrowni jądrowych. Początkowo analizowano siedem lokalizacji, ale cztery zostały już odrzucone, w tym Maasvlakte koło Rotterdamu. Państwo zabezpieczyło także możliwość pierwokupu gruntów na dwóch potencjalnych terenach inwestycyjnych.
Władze Groningen oraz gmin Het Hogeland i Eemsdelta stanowczo sprzeciwiają się lokalizacji w Eemshaven. Argumentują, że region przez lata ponosił konsekwencje wydobycia gazu ziemnego i powinien koncentrować się na rozwoju energetyki wiatrowej oraz produkcji wodoru. Samorządowcy nie wykluczają podjęcia kroków prawnych przeciwko inwestycji.
Kontrowersje budzi również wariant w Terneuzen. Lokalne władze podkreślają, że ewentualna budowa musi zostać połączona z inwestycjami w miejsca pracy, mieszkalnictwo i bezpieczeństwo. Obawy dotyczą także możliwych wywłaszczeń mieszkańców oraz wpływu inwestycji na rolnictwo i środowisko naturalne.
Coraz ostrzej protestują również organizacje ekologiczne. Według nich utrzymywanie Eemshaven na liście potencjalnych lokalizacji stoi w sprzeczności z wcześniejszymi obietnicami składanymi mieszkańcom Groningen. Działacze apelują o większe inwestycje w morską energetykę wiatrową zamiast rozwijania energetyki jądrowej.
Przeciwnicy projektu zwracają także uwagę, że budowa elektrowni może potrwać nawet 15-20 lat i przez długi czas wpływać na życie mieszkańców oraz lokalną gospodarkę.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu fakty.nl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz